Sprzedaż PKP Energetyka

w europejsko/polsko/prawdziwie

Swoistą burzę wywołała sprzedaż przez koalicję PO-PSL – PKP Energetyka. Właścicielem stał się luksemburski fundusz o którym bardzo mało wiadomo. Sprawą zajmuje się Komisja Europejska, która sprawdzi nieprawidłowości transakcji. PKP Energetyka to nie tylko transport, ale też bezpieczeństwo energetyczne, konkurencja i jednolitości rynku.

Sprzedaż PKP Energetyka, to nie prywatyzacja, a wyprzedaż.

sprzedaż PKP EnergetykaZ niewiadomych przyczyn sprzedano spółkę, która ma zapewniony rynek zbytu i przychody, a luksemburski fundusz, w ciągu kilku miesięcy, odzyska pieniądze, które wyłożył na transakcję. Ponadto przewozy pasażerskie, którymi zajmuje się PKP Energetyka, są dotowane. W związku z czym wydawane z budżetu pieniądze na dotacje przewozów, będą maksymalizować zyski PKP Energetyka, podatki zaś będą płacone w Luksemburgu. To działanie destabilizujące Polskę, gdyż spółki sieciowe typu PKP ze względu na bezpieczeństwo państwa, powinny pozostawać pod kontrolą państwa. Ponadto PKP Energetyka znajdowała się w wykazie przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym. Jako jedyna w Polsce ma możliwość zasilania trakcji elektrycznych napięciem 3 kV, dysponuje też całym systemem rezerwowego zasilania na dworcach kolejowych w sytuacjach kryzysowych, który jest objęty tajemnicą państwową. W obecnej sytuacji to, co jest energetycznego wzdłuż torów, stało się własnością luksemburskiego funduszu kapitałowego, a w przyszłości nie wiadomo czyją. Obecnie bez problemu dowolny inwestor będzie mógł tę spółkę kupić, a nad dalszą sprzedażą nie będzie żadnej kontroli. Może ją kupić inwestor rosyjski, może też islamski i będzie mógł nadzorować wszystko wzdłuż torów kolejowych, zaglądać do każdej jednostki wojskowej, do każdego chronionego miejsca, które posiada tą trakcję. To raczej nie brak wyobraźni i odpowiedzialności ze strony rządzących, to jawna zdrada i działanie na szkodę państwa.

PiS stanowczo się tej sprzedaży sprzeciwiał, złożył też interpelacje do premier Ewy Kopacz, w której apelował o wstrzymanie prywatyzacji do czasu zbadania przez MIR, MON, MSW i służby specjalne, jakie zagrożenia interesów gospodarczych, strategicznych i obronnych państwa polskiego mogą wystąpić w wyniku tej prywatyzacji. Teraz analiza stanu faktycznego może zająć unijnym urzędnikom co najmniej kilkanaście tygodni, zanim sprawa bezpodstawnej sprzedaży zostanie rozpatrzona. Prywatny folwark PO-PSL już nie jest folwarkiem Polski, to folwark tego kto da więcej i kto więcej posmarował. Trzeba czym prędzej ukrócić ten proceder i zażegnać skutki.

PS. Żeby Polska, żeby Polska, żeby Polska była Polską …

_____
#PKP