Świadomość jest wyjebana

Świadomość jest wyjebana

w świadomie/kwantowo/prawdziwie

Świadomość jest wyjebana w kosmos. Jako, że ostatnio modna jest dosadność, pozwalam sobie na nią. Cały świat ostatnio interesował się, co dokładnie znaczy słowo “wypierdalaj”. Tak też i ja zamieszczam adekwatny tytuł. Raz, że dobrze brzmi i zadziornie, a zadziorność porusza umysły. Dwa, że jest jak już wspomniałem adekwatne. Adekwatne do znaczenia słowa i do pewnych zachowań. Adekwatne do potocznego rozumienia.

Świadomość jest wyjebana

Świadomość jest wyjebana

Otóż widzę to tak. Świadomość jest wyjebana w kosmos, bo pozwala ci zauważyć głos w twojej głowie, który jak się okazuje jest destrukcyjny i należy do ego, połączonego z autopilotem. Upraszczam to, ale o to uproszczenie tu chodzi. Zauważa ten głos, a jednocześnie, że to ty jesteś ponad tym, powyżej ciała.

Masz wpływ na tego drugiego w środku. To po pierwsze. Po drugie, dostrzegasz, że cały świat jest niejako twoim odbiciem i zauważasz, ze jak kochasz, to świat jest jak raj. A jak bluźnisz, kłamiesz, popadasz w smutek, złość, depresję, apatię, to właśnie to tak naprawdę cię zabija, ale nie zabija twojej świadomości, bo ona jest ponad /wieczna/. Zabija cielesność i siebie / ciebie.

Zmienia się twój paradygmat.

Dostrzegasz ogólny brak w obecnym świecie skażonym kłamstwem. Kłamstwem przeciw sobie, tak mocno wkodowanym, że aż realnym. Dostrzegasz potrzebę kobiecości i zjawisko Gaji /świadomości – bo to jedno/. Czas zaktualizować słownik i przekonania, czas zabdejtować swój świat w około. Jesteśmy istotami duchowymi, żyjącymi w duchowym świecie i nasza duchowość jest ważniejsza niż tzw. rzeczywistość. Ta duchowość to wirtualność zdarzeń, niejako ich odgórność, ale jednocześnie to my jesteśmy obserwatorami.

Ta duchowość to nasze życie wewnętrzne, o którym niewielu tak naprawdę wie. To cele, pasje i nieustanne odkrywanie siebie. Po co? Raz, że życie robi się zajebiste jak się ma pasję, dwa, że nie pracujesz gdy kochasz co robisz. Trzy, że kreujesz jeśli wierzysz, jeśli zaś nie, a kochasz, to jesteś szczęśliwy. Ta duchowość to nasza medytacja, głębokie rozważania, praktyki duchowe, magia, bo i taka się pojawia. To szeroki sposób widzenia świata, poprzez połączenie wszystkich kropek. Na końcu, to strumień świadomości, który objawia się słowem “wiem”, albo klasycznym “eureka”.

Wróćmy jednakże do Gai, bo to istota felietonu i życia. A skoro o niej mówi nawet papież to znaczy, że istotna. Również o tym aspekcie kobiecości mówi nauka. Ta Gaja to taki “Avatar” /film/ – a w nim ten system świętych drzew. Ten bank informacji i zarazem stwórca. U nas było tak samo i jest tak samo. My ludzie straciliśmy to z oczu. Straciliśmy swoja duchowość, na rzecz egotyczności. Zastępując swoją duchowość i świadomość – religią. Religią, która stłumiła indywidualizm. Religią, która zrobiła z nas bezosobowych wiernych, podobnież jak system tworzy nas obywatelem. Nie jesteś żadnym obywatelem, tylko istotą ludzką. A duchowość jest w tobie, nie w murach, gdzieś w centrum, ale w tobie. To ty siebie masz odkrywać, wszelkimi sposobami. Odkryć swoje powołanie, swoje cele, siebie. Bo jesteś tylko ty, tu i teraz.

Wczoraj się nie wróci – jutra jeszcze nie ma. Za to jest teraz – nieustannie. Żyj zatem w teraz.

Dostrzegasz już, że wszelkie twoje zmartwienia, ból i cierpienie, wynikają z niezrozumienia prawdy. W danym okresie swojego życia, nie byłeś gotowy na prawdę, a teraz chociaż jesteś gotowy, to boisz się prawdy. Ale teraz już wiesz, albo wiedzieć powinieneś, że przeszłość, to ściema do kwadratu, niosąca tylko ból i cierpienie. Że bark miłości, to brak szczęścia. Że kłamstwa i działania wbrew sobie, to konflikty w nas i nasza karma, nasze choroby, nasz ból i cierpienie. Bo to jedno. Co siejesz to zbierasz. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Dostrzegasz to już?

Świadomość jest wyjebana – Podsumowanie:

I, że praktycznie świadomość to tak, jakby mieć wyjebane na wszystko, permanentnie wyjebane, bez uczuć i odczuć. Jednakże świadomie, z akceptacją bądź bez. Jak bez, to zapominamy i wyrzucamy. Ignorujemy, ośmieszamy, wyśmiewamy. Bo nie ma prawa być! I to jest ta nasza uważność. Ten obserwator, który stwarza. Ale świadomość jest wyjebana i tak w kosmos.

PS. Wiem, że nic nie wiem! Ale ile za to mogę się dowiedzieć? – August Witti

Hits: 116