świadomość w praktyce

Świadomość w praktyce

w świadomie/kwantowo/prawdziwie

Świadomość w praktyce jest twoim życiem. Jeśli jesteś zdrowy, w dobrej formie, żyjesz dostatnio i harmonicznie, jawią się w twym życiu i cuda i przygody, masz świadomość ego, myśli i dużego człowieka, ale wiesz też, że wszystko od ciebie zależy i za wszystko co w nim jest świadomie odpowiadasz, bo to kreujesz /świadomie, bądź nie/, wówczas jesteś świadomy, twoje życie takim jest i jesteś szczęśliwy. Gratuluję.

Czym świadomość jest w praktyceŚwiadomość w praktyce?

Jeśli na dodatek wiesz, że tylko przykładem zmieniasz świat, tylko tym jaki jest twój stosunek do wielu rzeczy i czy jest on zgodny z tobą. Kilka razy w różnych felietonach opisywałem jak ja świadomy postrzegam świadomość i przebudzenie.

Widzę to w ten sposób – że rozwój świadomości, mimo iż rozwoju być nie musi, bo może być to świadoma decyzja, to dążność do szlachetności. Szlachetność jest tu pojmowana jako prawo boskie i to do czego nasza dusza ciągnie zawsze. Absolutnie nie należy kojarzyć tego z żadną religią, gdyż religia to system.

Budzenie się zaś, to wszelkie przejawy tej szlachetności, przez co odkrywanie prawdy, dążność do prawdy, poprzez odwagę i rozwagę, poprzez przykład, poprzez głoszenie miłości, poprzez uświadamianie sobie jedności. Zatem i jedno i drugie są stałymi rzeczami w kole historii. I jedno i drugie powraca do nas co jakiś czas.

Taki jest dualizm – raz na wozie, raz pod wozem. Natomiast ze świadomością jest jeszcze jeden myk, którego tak mocno nie uświadamialiśmy sobie do tej pory. A mianowicie sławetne 8% – tak mniej więcej. Te 8% populacji oświeconej /nazwijmy to tak/ spowoduje, że cała populacja będzie oświecona. A wówczas już powrotu do ciemnoty i zabobonu nie będzie. I o to chodzi. System to przeżytek.

Świadomość w praktyce:

To tyle i aż tyle, bo to właśnie jest zbawienie, raj i szczęście. Ta szlachetność i miłość jest zbawieniem. Jaką drogą docierasz – nie ważne. Jest ich wiele, różnych. Nie ważne. Byleś dotarł, bo i tak, czy siak musisz. Ale może ci to zająć w kurwę dużo czasu, którego oczywiście nie ma i wcieleń, które też są fejkiem, ale nie dla małego ciebie. To pojmowanie, czy jego brak, to właśnie jest świadomość lub jej brak. To spojrzenie z oddali i widzenie tego co jest, to jest świadomość.

To, że jedyną droga jest miłość, bo ona uzdrawia, wskrzesza, naprawia, buduje – to potęga. I to jest świadomość. Że niczym nie różnisz się od swojego sąsiada, psa, kota, drzewa – nie ma żadnych podziałów – bo podlegasz tym samym zasadom i tej samej rzeczywistości /naturze rzeczywistości/ i wyżej d… nie podskoczysz. Tyle. I to jest świadomość.

PS. Że jesteś tylko ty, bo to co jest to ty i tyle. – August Witti