Świat bez wad

Świat bez wad

w świadomie/kwantowo/prawdziwie

Świat bez wad – chyba nigdy jeszcze nie miałem tak zadbanego ogrodu, jak w czasie epidemii. Mój Karolek powiedział – “musisz mieć nową kosiarkę”. No i poszło. Przyjechała ukochana, trochę szybka jak dla mnie, ale co tam, ścina wszystko równo. To i ogród zadbany. A jak się skosiło, to i się grabi, i sprząta, i sieje, i sadzi. Wszystko się robi, jak leci. Bo samo się nie zrobi.

Świat bez wad

Świat bez wad – Rozważania:

Już dzisiaj się cieszę, że za chwilę wtorek, taki zwykły wtorek. Bez kurwa tych ceregieli, gdzie są siad stuka, tylko mniej, bo święto. Drugi gnojem polewa, tylko mniej. Trzeci – disco polo od rana – bo ma córki, tylko więcej, bo można. No i klupane schabowe, bo zostało. I sałatka i serniczek. W końcu po coś się przygotowywało. A w niedzielę jak zwykle pijemy. Otóż są normalni ludzie na tym świecie, ci którzy wiedzą z czego żyją, po co żyją i jak żyją. Mamy taki test na zaradność życiową. I co? Oblewasz, czy zdajesz? Mówiłem, piękne czasy nastały. Uczą pokory. I jeszcze wiele nauczą. Bo jak nie …! No właśnie, albo przydaj się na coś!

A ja dzisiaj się zastanawiałem jak gęsto będę sadził zagajnik brzozowy i czy oczyszczę rzeczkę i przegrodzę żeby powstała tam tama dla zwierząt, czy nie. Czy dam rady? Takie mam zagwozdki. Dzisiaj np. socjalizowałem małe kotki, coby były taki co omdlewają na widok człowiesia. Super zabawa. Myślę jeszcze o stronach, ale mało, bo klienci walczą z korona wirusem. I tak naprawdę każdy się cieszy z dodatkowych wakacji, bo to na ogół mądrzy ludzie i widzą i wiedzą. Wiem, że niektórym źle, i wiem, że cierpią. Ale mój anarchizm jest skrajny – zero socjalu, zero rent i emerytur. Działasz – żyjesz. Nie działasz – opieka, albo … Ale działasz bo żyjesz.

Świat bez wad – Podsumowanie:

Zastanawia mnie także dach na domu, czy uda mi się w tym roku go chociaż częściowo zrobić, bo wiekowy dach. I że zapewne będę musiał sam to robić, bo ci co umieli pracować, to wyjechali. Otóż takie myśli mi się pojawiają i zaraz je stopuję. Ale, że co? Że ja nie dam rady? Ze jak, że potrzebuję pomocy? A w życiu. Przynajmniej wiem, że żyję, bo jak się zmęczę, to czuję. Wiem też po co żyje i dlaczego. Żyję szczęśliwie, zdrowo i spokojnie, w swoim własnym świecie, na tyle szerokim i długim, abym miał zajęcie cały czas. Wśród zieleni i zwierząt – w raju.

PS. Jestem tylko JA, TU i TERAZ!

Hits: 82

Tags: