Najtrudniej poznać samego siebie

Tag archive

kryzys

Kryzys i wojna jest po to, aby osłabić duchowość

w filozoficznie
Kryzys i wojna jest po to, aby osłabić duchowość

Kryzys i wojna jest po to, aby osłabić duchowość. Ostatnimi czasy wielu ludzi rozwijających swoją świadomość się poddaje. Przyczyna jest banalna. Uduchowienie nie idzie w parze z kryzysem i wojną. Zdajemy sobie sprawę, co dzieje się na świecie, bo dzieje się także u nas. Ten mroczny plan robi krecią robotę i bynajmniej nie jest przypadkowy. Ale podążając za prawdą, wiemy, co nadchodzi, a nasza determinacja jest skrystalizowana i przeciwstawia się złym draniom na szczycie piramidy.

Aby to przełamać, wystarczy nam 8% populacji. Nasz wszechświat składa się z energii, częstotliwości i wibracji. My świadomi zaś mamy prawo przyciągania, wiarę w fizykę i mechanikę kwantową i wiemy już, że intencją możemy mieć dostęp do niesamowitego dobrobytu i sukcesu. To niestety międzywymiarowa walka dobra i zła. To wielka, określana jako duchowa, wojna, a my ludzie stoimy na polu bitwy. Cytując Sun Tzu i jego „Sztukę wojny” – „Cała tajemnica polega na zmyleniu wroga, aby nie mógł pojąć naszych prawdziwych zamiarów”.

czytaj dalej

Wojna jest jednym z rozwiązań dla świata

w europejsko/filozoficznie
Wojna jest jednym z rozwiązań dla świata

Wojna jest jednym z rozwiązań dla świata. O tym, że wojna jako taka to doskonałe rozwiązanie biznesowe, dla zdobywcy oczywiście, wie prawie każdy. Ale o tym, że wojny powstają sztucznie, w czasie gdy najeźdźca przeżywa kryzys gospodarczy i musi skądś zabrać, aby dać swoim, już nie każdy wie. Mówi się o antagonizmach, sprzeczności interesów, mocarstwowości i zagrożeniach dla ludzkości, ale to wszystko ściema.

czytaj dalej

Relacjonuję to co widzę

w filozoficznie/topowo
Relacjonuję to co widzę

Relacjonuję to co widzę. Na swoim blogu relacjonuję to co widzę, w żaden sposób nikogo do niczego nie podżegam, nie namawiam, ani nie prowokuję. Wyłuszczam tylko swoje widzenie świata i swoje racje, bo mogę. Dla mnie, człowieka niepokornego, który całe swoje życie poświęcił na doskonalenie własnej osoby, rozwój, sztukę, a obecnie miłość, te sprawy otaczającego nas świata są odrobinę niepokojące, ale w żaden sposób nie ostateczne. Moim zdaniem wystarczy odrobina woli „dobrych ludzi” i chęć współdziałania.

czytaj dalej

Translate »
idź do góry