felietony ześwirowanego bufona

Wielka tajemnica

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Trzeba zacząć od tego, że żadna tajemnica nie jest ani wielka, ani mała, ale nikczemna, podła i uwłaczająca nam samym. Dlaczego? Bo to tajemnice i ich zachowanie powoduje największe nasze konflikty, choroby i cierpienie. Tajemnicę nosisz w sobie, więc działa ona swą destrukcją tylko na Ciebie, na Twój świat. Co nas zabija – …

wielka tajemnica!

Wielka tajemnicaFaktem jest, że tajemnice niosą za sobą dość osobliwy zestaw emocjonalny. Są wstydliwe, czasami okropne, wywołują poczucie strachu, a niejednokrotnie i same zabijają. Są małe i duże, są groźne i banalne, ale rzadko kiedy dotyczą spraw wspaniałych, dobrych, częściej natomiast rzeczy podłych lub smutnych. Taka jest natura tajemnicy i jej najpopularniejsza forma. Co taka tajemnica może zdziałać? Na zewnątrz niewiele, bo to tajemnica, ale wewnątrz nas ooooo…, to już prawdziwa poezja, za co i jak ta tajemnica może się wziąć. Mamy do dyspozycji pełną gamę chorób, konfliktów, powikłań. Pełną paletę barw.

Każda tajemnica sporo nas kosztuje i każda, wcześniej czy później zabija, każda. Liczy się perspektywa. Taka już natura tajemnicy i jej fanaberia. Ty, my, ja – musimy po prostu te tajemnice obedrzeć, odłupić je od siebie, jedna po drugiej. Wyzbyć się rozliczając siebie i wywalając kawę na ławę pisemnie, na papierze, albo wykrzyczeć. Zarówno siebie zwyzywać, jak i innych, tak aby pozbyć się bólu w głowie, aby to wszystko wyrzucić, zapisać, a następnie spalić. I tak aż do skutku, do rozwiązania, ile będzie razy trzeba. Kiedy pozbędziesz się tajemnicy, przepracujesz ją, kiedy to nastąpi, to na pewno to poczujesz.

PS. Trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją.

_______
#Tajemnica

ostatnie z kwantowo

Jak uwolnić ego

Wielu już zna pojęcie ego, bo jest to wg psychologii jedna z
Zaginanie rzeczywistości

Zaginanie rzeczywistości

Każdy z nas, wychowany w mechanistycznym światopoglądzie, postrzega fizykę kwantową jako co
Jak to wygląda z boku

Jak to wygląda z boku

Parę dekad postrzegany byłem jako co najmniej “dziwny” osobnik. Zawsze interesowała mnie
idź do góry