felietony ześwirowanego bufona

To o czym nie myślisz

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

To o czym nie myślisz, tego nie ma!

I gdyby nie fakt, że po wielu próbach ujarzmienia tematu niemyślenia, zaczęło się wiele spraw wykluwać, wyjaśniać i realizować, a przede wszystkim znikać, to byłbym może i sceptyczny. Ale jakoś tak się złożyło, że jest i ochota i czas po temu, przez co zgłębienie tematu i badanie przebiega szybko, jasno i spektakularnie.

To o czym nie myśliszModus operandi jest podobny, zarówno w braku myśli, jak i myśleniu. Nie myślisz, odrzucasz mentalnie, każdorazowo na początku przerywasz własne wywody myślowe, szukając właściwej alternatywy, odskoczni, a z czasem przestajesz o tym czymś w ogóle myśleć. Gdy przestajesz, dziwnym zbiegiem okoliczności w Twoim i tylko Twoim życiu, ta sprawa, rzecz, zjawisko, emocja, doznanie przestaje istnieć. Być może gdzieś tam dla kogoś jest, nawet dla najbliższych, ale dla Ciebie nie. Znika wszystko, można by rzec, że nawet nieznikające. Po prostu tego nie spotykasz, nie widzisz, Ciebie nie dotyczy.

Zapomnieć jest nam o wiele łatwiej niż pamiętać. Dlatego tak wiele rzeczy mimo iż myślimy o nich, nam nie wychodzi. Bo myśleć o czymś to nie marzyć, nie pragnąć, nie pożądać, a powziąć zamiar i … realizować. Zamiar czyli wyobrażenie posiadania np. motoru, bądź samochodu i użytkowania. Trzeba też się interesować, tak aby ciągle sobie wizualizować, albo oglądać i wyobrażać jak korzystamy. Nie myślisz – nie ma, myślisz – jest, ale w żadnym wypadku nie możesz naciskać, nie możesz ciągle o tym gadać i paplać, bo przegniesz, a raczej nadwyrężysz wahadło.

Generalnie najlepszą pozycją do kreacji jest pozycja „middle”, średniaka, bez emocji, bez wzmożonej aktywności, bez nacisku i szantażu umysłowego. Wówczas Twój zamiar się ugruntowuje i za pomocą przyciągania, rezonowania staje się faktem. Niemyślenie, a przez nie znikanie, to też fakt. Do tego worka można wrzucić wszystko: politykę, islamistów, katastrofy, nieprzyjemne sytuacje, smugi chemiczne, złych sąsiadów, ale można też, a raczej należy przyciągać również to co dla nas samych dobre, byle się nie rozpraszać, nie dzielić na drobne i nie zmieniać co chwilę zdania, bo wówczas z tego nici.

Ta zabawa z kreacją, chociaż wydawać by się mogło niemożliwa /dla sceptyków oczywista/, warta jest wypróbowania i sprawdzenia. Jak to się mówi? Warta jest grzechu!

PS. Proście, a będzie wam dane. A proszenie jest tutaj pokorą.

_______
#Myslenie

ostatnie z kwantowo

Ty i tylko ty

Ty i tylko ty

Wciąż i w koło zasypują mnie pytaniami, jak rozumieć to, że „jesteś
higiena myśli

Higiena myśli

Wspomniałem już uprzednio, że świat jest naszym odbiciem, odbiciem naszego wnętrza, słów, myśli,
idź do góry