Wątpię więc jestem

Wątpię więc jestem

w oświecenie/prawdziwie/zdrowotnie

Wątpliwości dopadają każdego, ale nie musisz wcale się ich pozbywać. Jedyne, co powinieneś zrobić, to zmienić ich jakość. Duże wątpliwości, duże przebudzenie, małe wątpliwość, małe przebudzenie. Bez wątpliwości się nie przebudzisz. I to wszystko w kwestii wątpliwości…

Wątpię, więc jestem!

Wątpię więc jestemWątpliwości, jeżeli są właściwie wykorzystane, mogą służyć jako neutralizator naszych błędnych poglądów i założeń. Wątpliwości, bez wątpienia, poszerzają nasze zrozumienie i świadomość tego, co jest naprawdę możliwe. Niejako przedstawiają nasz organ wzroku na prawdę. Prawdę nejednokrotnie przysłoniętą ubzduraniami, uprzedzeniami i naszymi, niestety, dość często błędnymi przekonaniami. Wątpliwości łamią zwyczaje, przez co dają większe możliwości percepcji. To z kolei zmienia wszystkie inne schematy i programy.

Wątpliwości demaskują nasze fałszywe pojęcia, wynikające ze zniekształconych poglądów utworzonych dzięki naszym zmysłom. Ale zanim to nastąpi, zanim dokonamy skoku wiary, musimy je rozpoznać. Pierwsze objawy to niepewność i rozdrażnienie. Ego, gdy kieruje się na ścieżki wątpliwości, dba o zaspokojenie swoich egoistycznych pragnień. Jakich? Nie mnie pytać. Ego chce uwagi, chce być w centrum wydarzeń, chce doznawać rozczarowań, zwątpień, rozdrażnienia, złości, a nawet cierpienia, bo to daje mu swoją i innych uwagę.

Dążymy do wyzwolenia tych wątpliwości. Tutaj również ego chce brylować, zwłaszcza gdy jest odmiennego zdania co nasza już uaktywniona świadomość. My już uświadamiamy sobie prawdę, wiemy co dobre, co złe, wiemy jaka jest istota prawdy, ale ego trzyma nas jeszcze w 3D. Te zmagania, ta wręcz nieustanna wojna świadomości z ego, jest niejednokrotnie bardzo zacięta. Ego utrzymuje nieaktualne, stare poglądy, schematy, programy, gdy wątpiący przebudzeniec stara się wyrwać ze starej stetryczałej rzeczywistości i anachronicznej formy.

Można by rzec, że jakość wątpliwości jest wprost proporcjonalna do zdobytej mądrości i głębszego przebudzenia. Jeżeli zatem chcemy uwolnić swój umysł od ograniczających nas nieustannie koncepcji, schematów, programów, etc., które wiążą się z cierpieniem, musimy wątpić co jakiś czas. Ponadto obserwując zwątpienie, swój stan ducha i ciała, swe myśli, uczymy się rozwiązywać kwestię wątpliwości na przyszłość. Zatem wątpliwości zamiast być przeszkodą na drodze samorozwoju i przebudzenia, stają się orężem w drodze do prawdy.

PS. Jeżeli masz wątpli­wości – mów prawdę.

________
#Watpliwosci