felietony ześwirowanego bufona

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia

Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia

w bez kategorii/kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Oglądam ostatnio fajny serial na SHOWMAX, a mianowicie wiktoriański kryminał – „Ripper Street”. Dwie rzeczy rzucają mi się w oczy, jedna to to, że jest to serial powstały w tym samym studiu co „Gra o Tron”, bo z odcinaka na odcinek coraz więcej aktorów Gry pojawia się tutaj. A druga to niesamowita powolność wydarzeń i samej akcji, przy jednoczesnym przeżywaniu, emocjonalności i mnogości wydarzeń. I dochodzi do mnie konkluzja, że to jest doskonały stan – wolno kontemplować świat, wszędzie się i tak zdąży. Zatem …

wolniej, wolniej, wstrzymaj konia.

wolniejCoraz częściej przekonuję się, że dziadek mój /ojciec matki/ był mądrym i oświeconym człowiekiem. Nigdy nigdzie się nie spieszył, zawsze był obowiązkowy i akuratny, punktualny i słowny. Dbał o spokój i porządek, radość i rozwagę. No po prostu szacun! Oglądając seriale kostiumowe, zerkając na wyobrażenie i zapis dawnych czasów, zauważam, że problemy, które ich dotykały, były całkiem podobne do naszych, ale rozciągłość wydarzeń już inna, zatem bardziej rozumowo dostępna i dająca możliwość przepracowania. To właśnie ta uważność, to bycie tu i teraz powodowało i powoduje nadal, że ludzie są bardziej skupieni na sobie, na obserwacji, na spokoju i na miłości.

Pogoń za czasem i nadmierna zachłanność to utrapienie. Ani tego nie przejesz, ani nie wykorzystasz do niczego, ani nie skorzystasz, bo aby korzystać, trzeba być wolnym człowiekiem. Trzeba mieć czas na korzystanie z braku czasu, trzeba umieć ten czas zminimalizować, zmniejszyć i schować głęboko lub wyrzucić. Wówczas można odetchnąć pełną, wolną piersią. Nie wiem jak Wy, ale ja wracam do metody dziadka w wersji dojrzałej, powoli, spokojnie, bez nerwów, bez emocji, do celu … w zdrowiu, szczęściu i dostatku, ale konsekwentnie do celu.

A tytuł to fraza ballady „Ballada o krzyżowcu” Hrynkiewicza … „Wolniej, wolniej, wstrzymaj konia. Dokąd pędzisz w stal odziany. Pewnie tam, gdzie błyszczą w dali. Jeruzalem białe ściany”. Nieustanna pogoń, czas to pieniądz, szybciej, szybciej, więcej, bardziej … i po co? Po to, żeby chorować? Po to, aby cierpieć? Po to, aby przejść obok własnego życia? Po to, żeby ktoś, coś! A kto – ja pytam? Kto, jak nie ty? No to zajmij się sobą! Od dzisiaj, teraz, porządnie, bez zapierdalania i nieustannej pogoni, spokojnie, na luzie.

PS. Tylko spokój nas może uratować.

______
#Wolniej

ostatnie z bez kategorii

Co jest z Tobą nie tak

Co jest z Tobą nie tak

Od narodzin wpaja się nam podporządkowanie, zobowiązania, służbę ojczyźnie, rodzinie, religii, partii, firmie,
Polski odrzutowiec

Polski odrzutowiec

Bardo chętnie piszę takie informacje, bo jestem patriotą, ksenofobem i nacjonalistą i
koniec uzależnienia

Koniec uzależnienia

W kraju gdzie 12 procent społeczeństwa jest alkoholikami, gdzie na głowę przypada rocznie aż 12,5
Króciutko o Trumpie

Króciutko o Trumpie

Wszechobecne pieniądze, wpływy polityczne, potencjał NWO, siła głównych mediów – wszystko to
idź do góry