Wolność kocham i rozumiem

Wolność kocham i rozumiem

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem. – Jak rozumiem wolność? Czym ta wolność jest dla mnie. Wolność to zdolności do określenia przebiegu mojego codziennego harmonogramu i ogólnego kierunku życia. Oczywiście możemy podeprzeć się niezbywalnymi prawami człowieka, bo ich zachowanie świadczy dobitnie o wolności. I warto wyryć sobie je w pamięci, by je zawsze stosować.

Wolność kocham i rozumiem

Wolność kocham i rozumiem – Obserwacja:

Otóż pragnienie wolności przenosi nas z życia wygodnego do niepewnego, ale o wiele bardziej satysfakcjonującego. Okazuje się bowiem, że możesz robić cokolwiek i znaleźć swojego odbiorcę, fana, miłośnika, klienta. Bo możesz. Bo, czy istnieje coś takiego jak zbyt duża swoboda? Jeśli wcześniej nie znałeś tej wolności, to naprawdę najwyższy czas i zarazem ekscytujące odkrycie siebie i innego świata, rzekłbyś równoległego. Budzisz się i jesteś bez zobowiązań i oczekiwań. Wybierasz własną przygodę, najbliższą sercu, albo jeśli nie jedną przygodę, możesz wybrać inną. Bo możesz – jak każdy!

Wolność kocham i rozumiem – Rozważania:

Po pewnym czasie wszystko się nudzi, nawet swoboda i wolność i jesteś znudzony. I znów to samo, dopada cię egotyczny stan lękowo-depresyjny, macki systemu i znów cierpisz. I będzie tak, aż do następnego podrywu wolności, albo wreszcie do przebudzenia, a zarazem do tworzenia czegoś sensownego. Osiągnięta przez nas w ten sposób wolność pozwala nam przenieść się ponad rozum, ponad siebie, na wyższe poziomy misji i celu. A wówczas świat się otwiera. Co to znaczy? Że spełnia twoje życzenia, twoją wizję świata, twoje wyobrażenie. Po prostu. To nie dzieje się w żaden magiczny sposób, chociaż jest on magiczny, bo wiara w siebie i swoją moc, jest magiczna.

Wolność kocham i rozumiem – Podsumowanie:

To jest ta wolność, gdy wierzysz w siebie, w to co robisz. Poświęcasz temu czas, życie, świadomość, bo to cel nadrzędny. Wówczas jesteś sobą, realizujesz siebie, nie kogoś, spełniasz siebie, nie kogoś, wzrastasz. To ta realizacja siebie jest wolnością. Te ciągle spełniane oczekiwania, ten brak proszenia się o cokolwiek, a zarazem odczucie posiadania i mocy, ta autonaprawa. To ten zdrowy sen i brak poczucia skrzywdzenia. To stałe permanentne szczęście i uśmiech na twarzy. To wolność myśli, słów, wypowiedzi, wiary, wyglądu, przekonań, wolność od wszystkiego. To ten niczym nieskrępowany stan, gdy jesteś jak Bóg. Bądź dobrym bogiem, proszę cię ładnie.

PS. Wolność to posiadanie piżamy dziennej i nocnej! – August Witti