Najtrudniej poznać samego siebie

Z głową w chmurach

w europejsko/filozoficznie/prawdziwie

Fascynujące zagadnienie i na czasie. Pani Julia opublikowała post na FB w sprawie męża. Jej mąż pochodzi z Indii, jest Sikhem, nosi turban, który jest symbolem religijnym sikhizmu, nie jest muzułmaninem, terrorystą czy zagrożeniem dla kraju … jak pisze pani Julia. Oczywiście odmienna kultura przynosi mu same kłopoty, zwłaszcza ostatnio. A ja chodzę …

z głową w chmurach.

inny1Zastanawiając się nad tym, odkryłem pewien niezaprzeczalny fakt i realne nakazy kulturowe. Otóż różne kultury niosą za sobą zupełnie różne nakazy, tradycje i zachowania. Nie trzeba być od razu antropologiem kultury, tutaj ukłon w stronę mojej żony :D, żeby zrozumieć i pojąć, że podróże, zwiedzanie i poznawanie innych kultur, a przede wszystkim zamieszkanie, wymaga poznania danej kultury i tzw. asymilacji. Nieprzestrzeganie tych zasad będących częścią dyskursu kulturowego może okazać się śmieszne, ale też niebezpieczne, ponieważ możemy kogoś nieświadomie obrazić. Warto jednak poznać te zasady, tak różne dla każdego kraju, gdyż każdy kraj, kultura rządzi się swoimi prawami, które trzeba uszanować. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to lepiej nie jedź, a tym bardziej nie zmieniaj miejsca zamieszkania. To, o czym mówię, wie każdy obieżyświat, światowiec i tramp. Jak widać nie wiedzą tego ludzie stacjonarni, którzy powołując się na tolerancje i co gorsza liberalizm, starają się nam wmówić, że to my mamy się dostosować do odmiennej kultury, która do nas zawitała. Nie tak jest!

Określamy to mianem tabu. Najogólniej rzecz biorąc, są to głębokie i fundamentalne zakazy kulturowe, których złamanie powoduje na ogół spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury. Jest takie zachowanie łamiące tabu odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, a więc jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Tabu może obejmować czynności, miejsca, przedmioty lub osoby. W najczystszym i najpierwotniejszym znaczeniu terminu czynności te, miejsca, osoby i przedmioty są zarazem zakazane i święte. Oprócz tabu mamy jeszcze sporo zachowań obyczajowych, które musimy przestrzegać dla swojego spokoju i zdrowia.

Nie tak daleko, bo w Wielkiej Brytanii, pokazywanie dwóch palców z grzbietem dłoni zwróconym ku rozmówcy oznacza to samo co pokazanie środkowego palca, czyli ni mniej ni więcej “pierdol się”. Rozumie się samo przez się, że ktoś, tubylec, może zareagować nerwowo i nam najnormalniej w świecie przydzwonić, a jeśli zaś zaczniemy się bronić, to łomot dostaniemy od całej reszty tubylców. W Irlandii nie powinno się rozmawiać o religii. To temat drażliwy i na tym tle może dojść do rękoczynów, zanim cokolwiek wyjaśnisz. W Bułgarii nasze kiwnięcie głową na tak, oznacza nie, a kiwanie, kręcenie na nie, oznacza tak. W Indiach i Indonezji nie wolno dotykać jedzenia lewą ręką, bo jest to ręka brudna. Nie będę tłumaczył dlaczego. Na bliskim wschodzie, ważne jest zachowanie w świątyniach. Mężczyźni i kobiety muszą mieć zasłonięte kolana, czyli długie spodnie i spódnice. Zakryte mają być ramiona. Kobiety muszą mieć nakrycie głowy, a w wielu miejscach zasłoniętą twarz. W wielu regionach w okresie świąt nie wolno pić alkoholu, ani palić papierosów. W Japonii witamy się ukłonem, nie niżej niż osoba starsza od nas. Przed wejściem do miejsc świętych lub czyjegoś domu zdejmujemy buty. W Stanach Zjednoczonych nie należy narzekać w towarzystwie Amerykanów. Nie rozmawiamy też na tematy polityczne, gdyż można zostać aresztowanym. W Meksyku nie dyskutujemy o polityce i aspektach życia w Meksyku, ani też zachowania mieszkańców. Nie wolno zaprzeczać gościom ani odpowiadać na ich pytania negatywnie. W Chinach tych zasad jest mnóstwo i warto o nich poczytać. W Kanadzie nie chwal Stanów Zjednoczonych i nie porównuj ze sobą obu sąsiadów, bo będziesz żałował. Itd., itp.

Tych zasad, nakazów religijnych i zachowań jest cała masa. Im bardziej egzotyczny kraj, tym większe. Nie świadczy to o niegościnności, bądź nieprzychylności czy ksenofobii – jak się zwykło mówić w naszym kraju. Świadczy o odmienności ludzkiej nacji i niczym złym jest to uszanować, a tym bardziej zrozumieć. Potępianie tych odrębności kulturowych nie ma najmniejszego sensu, a zmiana ich i wykorzenienie graniczy z niemożnością. Warto sobie uświadomić te zasady, zwłaszcza związane z tematem tabu, gdyż złamanie ich może grozić utratą zdrowia lub nawet życia.

Zatem odpowiadam pani Julii niezobowiązująco :D. Jeżeli chcecie Państwo, a zwłaszcza Pani mąż żyć w spokoju i nienagabywani, warto przyjrzeć się zachowaniom kulturowym w Polsce i ponieść, podobnie jak ponosimy to my – obieżyświaty, pewne poświęcenie i zmianę zachowań. Zdjąć turban, zgolić brodę i nie epatować tak bardzo odmiennością. Nie jest to nic złego, nie jest to zamach na wolność, jest to uszanowanie odmienności miejsca, w którym chce się mieszkać i żyć. Wszelkie dywagacje na ten temat, jak w innych kulturach, powodują zdenerwowanie, rozdrażnienie i mogą przejawiać się agresywnymi zachowaniami. Ale ludzie mają do tego prawo, zwłaszcza, gdy są to ludzie od tysiącleci mieszkający na tych ziemiach i w tej kulturze. Ja rozumiem, że spotykając się z żydami w ich środowisku, a zwłaszcza w Izraelu, muszę włożyć i nosić jarmułkę. Dlatego nie mieszkam w Izraelu, ani się tam też nie wybieram.

PS. Wolnoć Tomku w swoim domku.

___________
#Odmiennosc

ostatnie z europejsko

Sorry Europo

Sorry Europo

Rumakowanie się skończyło, czas na refleksję. Wulkanolodzy ostro alarmują. Siedzimy na beczce
Pizzagate

Pizzagate – o co come on?

Swojego czasu WikiLeaks /portal demaskacyjny Juliana Assange/ opublikował e-maile Johna Podesty /przewodniczący
Translate »
idź do góry