Najtrudniej poznać samego siebie

Zaakceptuj i przyjmij swój los

Zaakceptuj i przyjmij swój los

w bez kategorii/prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Zaakceptuj i przyjmij swój los. Zbliżając się do własnego oświecenia, pomimo tego, czego doświadczamy fizycznie i emocjonalnie w swoim życiu, coraz bardziej dostrzegamy iluzję otaczającego nas świata. Dostrzegasz również, że to ty tą iluzję kreujesz nawykami, schematami, programami i przekonaniami.

Dzieje się tak, gdyż wzrasta rezonans ziemi, a tym samym nasze postrzeganie świata poprzez wzrost świadomości. Im bardziej niepokojące stają się wydarzenia w naszym życiu, tym głębiej się z nich oczyszczamy. Bywamy też rozczarowani i zastanawiamy się, czy podołamy i czy rozwiążemy swoje problemy natury fizycznej i emocjonalnej. Tak, ale tylko wówczas gdy je zaakceptujemy i przyjmiemy. Gdy uwierzymy w siebie.

Zaakceptuj i przyjmij swój losZaakceptuj i przyjmij swój los – Obserwacja:

Wraz z rozwojem świadomości stajemy się coraz bardziej oderwani od wiadomości ze świata, od informacji. Co za tym idzie od cierpienia i od myśli, które pochodzą z naszego umysłu. Odrywamy się od rozproszeń i niewiary w siebie. Od strachu, który do tej pory nieustannie mówił nam, że coś jest z nami nie tak, że musimy coś naprawić, że potrzebujemy coś przetworzyć, od autoanalizy i potrzeby lekcji.

To wszystko staje się dla nas coraz większą bzdurą, bo już wiemy, że nie potrzebujemy niczego z zewnątrz nas, aby się uratować, naprawić, zbawić. Zaczynamy istotnie skupiać się na sobie i tylko na sobie, bo to właśnie siebie mamy kształtować, nie to co na zewnątrz.

Zaakceptuj i przyjmij swój los – Rozważania:

Rozwijając swoja świadomość, integrując się coraz bardziej ze świadomością wszechświata, dostrzegamy nowe możliwości i rozwiązania. Swoistą drogę do uzdrowienia i naprawy tego, co się nam w nas samych nie podoba. Jednak stajemy się coraz bardziej samotni, bo jeszcze nie korzystamy z nowych umiejętności i zdolności. Zaczynamy się alienować werbalnie, brakiem oceny, opinii, osądu i prawdą wylewającą się nam z ust.

To niejako staje się naszym celem, bo widzimy, że nie oceniając, nie osadzając, ani innych, ani siebie, poprawia się jakość naszego życia. A ono samo nam się zmienia na lepsze. Okazuje się bowiem, że jest jak jest i pora to zaakceptować, przyjąć i zrozumieć. Nie jesteśmy panami wszechświata, nie rządzimy wszystkim, ba, jesteśmy tylko jego częścią.

Gdy osiągamy spokój wewnętrzny, izolując się od bodźców i informacji, pojawiają się spontaniczne uzdrowienia. Również autonaprawa, nowe możliwości i sprzyjające czasy jak to się mówi. To my zaczynamy dostrzegać w sobie naszą boskość i możliwość nie tylko uzdrowienia, ale i zmiany wszystkiego. Ale dostrzegamy też, że to co się w nas dzieje. to nie uzdrowienie, a przekształcanie.

Uwalniamy zablokowane energie, kochamy siebie takimi, jakimi jesteśmy, opiekujemy się sobą. O dziwo wówczas właśnie wzrastają w nas te niesamowite zdolność przekształcania, przemiany i rozwoju. Bo nasza boska istota ma zdolność zachowywania całkowitej równowagi. Działa zaś z dominującymi energiami w nas, zatem warto aby te energie były sprzyjające.

Jeśli nasz umysł nadal będzie trwał mentalnie w przeszłości, karmił się strachem, miewał wątpliwości i rozterki, wówczas nasze jestestwo będzie się kurczyć. W świecie mentalnym umysł uważany jest za najwyższy, bo my ludzie umysł uznaliśmy za Boga, a wcale nim nie jest. Należy wyjść poza umysł, poza nasze jestestwo, bo można.

Mamy docelowo zaufa swojej duszy, intuicji, świadomości, bo jest jak jest, a one są nieomylne. A gdy przestaniemy już reagować na nasze lęki generowane przez umysł, na początku umysł spanikuje. Z czasem się podda i puści to, co zablokowane. Powoli ujawni się nasz potencjał i nowe możliwości.

Zaakceptuj i przyjmij swój los – Posumowanie:

Zbliżając się do własnego oświecenia, nasze zablokowane energie uwidaczniają się i w końcu zostają uwolnione. I nie musimy niczego wymyślać, aby osiągnąć zmiany w nas samych. Wystarczy, że się pokochamy, odnajdziemy głębokie współczucie i zrozumienie dla siebie i wszystkiego co się wydarza w naszym życiu. To zaś spowoduje to czego oczekujemy, ale jeszcze w to nie wierzymy, a powinniśmy.

Poczucie samotności jest w tym momencie złudne, bo gdy uwierzymy w siebie, zrozumiemy kim tak naprawdę jesteśmy, okaże się, że otoczeni jesteśmy miłością. Wiara w siebie, miłość do siebie, zrozumienie siebie i wybaczenie sobie powoduje rozwój własnej świadomości i polepszenie jakości naszego życia, nie innych. Ale wówczas ten nowo pozyskany potencjał możemy skierować gdziekolwiek.

PS. Bóg jest miłością, radością, pokojem i oświeceniem – czy tego chcesz, czy nie.

Tags:

ostatnie z bez kategorii

Moja kolorowa żona śpi

Moja kolorowa żona śpi

Moja kolorowa żona śpi! Kaja do tej pory niechętnie zamieszczała swoje zdjęcia,
żyj na luzie

Żyj na luzie człowieku

Żyj na luzie człowieku! Niejednokrotnie zastanawiałem się dlaczego często towarzyszy mi niepokój? Stres
Translate »
idź do góry