Zadziwiające doświadczenie

Zadziwiające doświadczenie

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Zadziwiające doświadczenie. Od wielu lat obserwuję u siebie bardzo specyficzny kręgosłup moralny, poparty jasnymi zasadami. Główna zaś zasada to – „jestem za życiem” w każdej formie. A od jakiegoś czasu staram się kierować tylko miłością. Nie oznacza to, że pozwalam sobie jeździć po głowie. Nie zgadzam się również z postawą „szkodnika”, czy wręcz „wirusa” jaką niestety niektórzy sobą reprezentują.

Zadziwiające doświadczenie

Zadziwiające doświadczenie

Jako, że wykazuję się dużą niezależnością i asertywnością, podszedłem do zagadnienia szczęścia i zadowolenia z życia, jak rasowy naukowiec. Postanowiłem mianowicie eliminować wszystko co złe, drażniące, niechętnie widziane i chamskie. A eliminuję blokując, wyłączając, przestając o tych sprawach myśleć i nie rezonując. I jak w tytule, okazało się, że jest to zadziwiające doświadczenie, uspokajające i polepszające jakość życia. Co za tym idzie podnoszące wibrację i poczucie miłości. Okazuje się być to bardzo dobrym remedium na wzrastające rozgoryczenie społeczne. Hejt i nienawiść, którą niestety wielu ludzi się jeszcze posługuje.

Z racji tego, że zauważam już od jakiegoś czasu zasadność Totalnej Biologii. Także rolę konfliktów w naszym życiu, postanowiłem tychże konfliktów, zaskoczeń i niemile widzianych zjawisk unikać. Wydawać by się mogło, że nie jest to najlepsze zachowanie i nie gwarantuje spokoju. A jednak. Z dnia na dzień moje kontakty interpersonalne całkowicie się zmieniły.

Wymieniłem znajomych, rodzinę, pozbyłem się ze swojego życia niechcianych spraw. Przede wszystkim spuścizny systemowej, i tej religijnej i politycznej. Mogę też z pełną odpowiedzialnością polecić tę formę życia, ale i protestu, i jednoznacznie powiedzieć – to działa.

Ktoś powie – „ucieczka nie jest rozwiązaniem”. Ja odpowiem, „ale nie rezonowanie jest”. Okazuje się, że jeśli coś nam się nie podoba i opiniujemy, w swoim rozumieniu właściwie. To i tak działamy na korzyść danej rzeczy, osoby, sprawy, sytuacji i zdarzenia. Wszak jakąś tam energię wysyłamy, przy okazji pogarszając swój stan, i świadomości, i zdrowia, i co gorsza nerwów. A chcemy być zen.

Trudno też rozważać każdą sprawę, debatować i naprawiać, bo czasami się nie da, a często nie jesteśmy w stanie. Ale w momencie odcięcia się od danego tematu – jesteśmy. Brak naszego zainteresowania, współudziału, zaangażowania i ostatnio modnego rezonowania, osłabia najzwyczajniej w świecie daną rzecz lub sprawę.

Proszę, niech każdy się zastanowi i sprawdzi, czy tak aby nie jest. Czy brak naszego zainteresowania i odrzucenie wręcz danej sytuacji. Poprzez brak myślenia o niej, albo jeszcze lepiej myślenie w sposób pozytywny i sprzyjający, potrafi wyeliminować pewne zjawiska z naszego życia? Tak. A o ile łatwiej się wtedy żyje! Zatem podejdźmy do sprawy fachowo.

Omijajmy niechciane zjawiska i sytuacje, usuwajmy hejt i chamstwo ze swojego otoczenia. Blokujmy ludzi, którym człowieczeństwo jest obce. Z pewnością dostrzeżemy duże zmiany w swoim życiu. Jak się okazuje, każdy ma swoje życie i np. w moim wcale nie muszą występować zjawiska i sytuacje jak u innych.

Na poparcie tych słów podam przykład. Dzwoni kolega, który mieszka ode mnie 1-2 km – rozmawiamy. Piękna dzisiaj pogoda i ciepło, może byś wpadł na grilla? … a on … Ale co Ty, u mnie leje jak z cebra, jest zimno i paskudnie. I wszystko w temacie. Można mieć inne życie niż cała reszta? Można!

PS. Każdy jest kowalem własnego losu i trzosu. – August Witti

_________
#Asertywnosc