Zasiedziały operator starego paradygmatu

Zasiedziały operator starego paradygmatu

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Zasiedziały operator starego paradygmatu – czyli władca wszechświata. Czym jest zmiana paradygmatu słyszeliśmy już nieraz, albo się nam coś obiło o uszy. Nie dotyczy to zjawisko jednej dziedziny życia, bo zmienia się wszystko i na to miejsce powstaje nowe. Ale najważniejszym punktem jest zmiana naszej subiektywnej optyki. Przestajemy w końcu patrzyć na świat „ja vs reszta świata”, ale „JA vs ja”. Przestajemy dostrzegać innych, bo ich stwarzamy ad hoc, skupiamy się za to na sobie i uważność skierowujemy na siebie. „Co ja mogę?, „Co potrafię?”, ale także „Zrób to!”, „Dasz radę!”, „Potrafisz” i niejako jesteśmy swoim zarządcą i życiowym wsparciem z góry. Ale zanim staniemy się świadomym nadzorcą, mentorem, ojcem, musimy stać się dzieckiem. I to dziecko w sobie pokochać, zaopiekować, dać mu to czego pragnie, a wówczas możemy zacząć od siebie wymagać. Ta perspektywa z ponad nas zapewnia nam uważną obserwację własnych działań, zmianę przekonań, zmiany schematów, by móc na to miejsce budować lepszą wersję siebie.

Zasiedziały operator starego paradygmatuZasiedziały operator – Obserwacja:

Niestety większość z nas tej wyższej perspektywy nie dostrzega, pozostając dalej w umyśle. To pozostanie osadza nas w tym co już było, w tym co znamy, ale i w tym co zmienne nie jest. Zmienne jest tylko to co dostrzegamy, że należy zmienić, z wysoka, z perspektywy zewnętrznej. Ta perspektywa musi zostać przez nas wyobrażona i zwizualizowana. To nie dzieje się z automatu. To trudna intelektualna praca, gdyż nasz mózg, aby cokolwiek zrozumieć, musi sobie wytłumaczyć. Zatem wszelkimi sposobami pracujemy nad tym spojrzeniem na siebie niejako z góry, aby uważnie i starannie wyłapywać to, co w nas zasiedziałe.

Nie jest to łatwe ani też oczywiste, bo widzenie siebie i swoich zachowań oraz uważność i kontrola są wbrew ego. W tym momencie musimy dopuścić do siebie perspektywę świadomości, a nie naszej egotycznej głowy. Wówczas, gdy zwizualizujemy siebie świadomego powyżej nas /nad głową/, możemy dostrzec co tak naprawdę jest nasze, a co przyjęliśmy bezwiednie. Ego nasze nie jest. Ego to wszystko co świat w nas zapisał, a raczej przyjęliśmy na wiarę, żeby nie powiedzieć na pałę. To wszelkie opinie, różnych mentorów. I tych mądrych typu nauczyciele i tych, którym się mądrość wydaje. Zatem nasze ego to prawdziwy śmietnik, który wraz ze wzrostem świadomości omijamy. Na to miejsce budujemy własne doświadczenia, opinie, definicje i wiedzę. Wszystko co stare musimy porzucić, bez doszukiwania się w tym prawdy. Ale nowo zbudowane, to już nasza własna sprawdzona opinia.

Zasiedziały operator – Rozważania:

W każdym tkwi ten zasiedziały operator, bo wszyscy żyjemy na Ziemi, a tutaj tak jest. Rzadko sprawdzamy to co wiemy, a niejednokrotnie się straszliwie mylimy. Opacznie rozumiemy definicje, nie widzimy właściwości rzeczy, natomiast sporo naszych egotycznych informacji to wierutne bzdury i trywialna niewiedza. Naszym zadaniem, które działa na naszą korzyść, jest ukrócić działalność wewnętrznego zasiedziałego operatora, na rzecz świeżego, wiarygodnego spojrzenia, którego poszukujemy. To naszym zadaniem jest ponownie wszystko sprawdzić, podważyć, jeśli potrzeba, i na nowo uformować w sobie, ale już po swojemu. Takie podejście do własnej osoby jest właśnie rozwojem świadomości. Ta wyższa perspektywa pomaga nam wszystko odkłamać, zmienić tak, aby zaczęło nam służyć. Kierowanie się nadal zasiedziałymi w nas opiniami i wiedzą jest zgoła nierozsądne, bo prowadzi do nieporozumień, niepowodzeń, bólu i cierpienia. Jeśli nie potrafimy dopuścić do siebie nowego, to jak chcemy zmienić życie? Stare przekonania doprowadzą nas tam, gdzie już jesteśmy i do tych samych rezultatów.

Zasiedziały operator – Podsumowanie:

Zatem zasiedziały operator starego paradygmatu jest naszym wrogiem. Dręczy nas wątpliwościami, rozterkami, strachem i niewiedzą. A robi to w sposób bezpardonowy. Stąd jak najbardziej słuszne przypuszczenie, że ego jest naszym wrogiem. Nie zezwala na rozwój, zabrania zmiany optyki i pławi się w bzdurach, kłamstwach i niewiedzy. Dlatego też rozwój, który podejmiemy lub to już uczyniliśmy, jest na całe nasze pozostałe życie. Zawsze musimy na siebie spojrzeć z góry i sprawdzić czy nasze założenia, opinie i wiedza nie są zbyt przykurzone, aby nam służyć. Podobnie jak rezygnujemy z osób obniżających nasze wibracje i nieprzychylnych, musimy zrezygnować z pomocy naszego ego, które z własnej upartości potrafi zabić nosiciela. Widać to na każdym kroku, gdyż ego objawia się strachem, zaś świadomość odwagą.

PS. Zasiedziały operator starego paradygmatu jest w każdym z nas. – August Witti

______________
#StaryParadygmat