Zimny prysznic na głowę

Zimny prysznic na głowę

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Nie ma nic lepszego niż ciepły prysznic, chociaż mój Karolek uważa, że wanna. /Karolek to moja żona – bez żadnych tam 🙂 /. Ale gdy chcemy się zrelaksować, zrzucić złe ładunki, oczyścić czakry i wymasować ciało to zdecydowanie prysznic, zwłaszcza mocny, jest niezastąpiony. W tym momencie pomysł z zimnym prysznicem wydaje się szalony i okrutny. Prawda jest jednak taka, że ​​zimny prysznic to sam miód dla organizmu i zastrzyk energetyczny.

Zimny prysznic na głowę.


Zimny prysznic na głowęW dzieciństwie byłem dosyć chorowitym dzieckiem. Co rusz to przeziębienie, zapalenie i łóżko. Wszystko zmieniło się wraz z przygodą z górami w LO. Od samego początku było ekstremalnie, bo starsi koledzy nie uznawali spania w schroniskach, a przede wszystkim kąpieli łazienkowych. Kąpaliśmy się zatem gdzie popadło i w porach roku, które temu nie sprzyjały.

Pamiętam, że w Bieszczadach musieliśmy się rozpędzać, aby wpaść do rzeki i się spłukać, bo wejść samodzielnie się nie dało. Bywało też mycie śnieżne, gdzie człowiek, jak go pan Bóg stworzył wpadał w zaspy nacierał się, mył, wycierał i przez cały dzień było mu tak gorąco, że w zimie chodził w podkoszulku. Stosowałem ten zabieg również na swoich dzieciach w zimie, gdy wychłodziły np. ręce lub nogi. Zaskoczenie ich było najlepszą zapłatą, a uśmiech i radość z tego powodu, że ciepło najmilsze.

Oczywiście wszelkie choroby związane z wychłodzeniem minęły, a i wirusy nie miały dostępu. Lata później czytałem sporo o morsach, o służbach specjalnych, o ekstremalnych wyzwaniach i zawsze w tym aspekcie omawiano zdrowotną moc zimnej wody. Coś zatem w tym jest i przynajmniej osobiście widzę w tym niezłą zaprawę i bardzo pomocny czynnik w utrzymaniu zdrowia. Każdą prysznicową kąpiel powinno się zatem zakończyć prysznicem zimną wodą, dla zdrowia. Podaję pięć powodów, dla których należy regularnie brać zimny prysznic:

W pierwszej kolejności poprawia odporność i krążenie krwi. Zimne zakończenie prysznica poprawia krążenie, ponieważ krew wówczas jest przesyłana przez tętnice, aby ominąć narządy. Zwiększony przepływ krwi pomaga również w problemach ze skórą i sercem, a także w obniżeniu ciśnienia krwi. Ale też odblokowuje tętnice i wymiernie poprawia układ odpornościowy. To całkiem sporo jak na zwykłą zimną wodę.

Gorąca woda wysusza skórę i włosy, zmywa też naszą naturalną ochronę. Zimna zaś można by rzec, że nawilża skórę i włosy. Nie do końca jest to prawda, ale faktem jest, że zimna woda napina skórę i zaciska pory skórne, przez co organizm nie pozbywa się z niej wody. Dzięki niej nasza naturalna osłona pozostaje również nienaruszona. Ponadto zimna woda zwiększa nasz pobór tlenu, podnosi też częstość akcji serca, przez co lepsze ukrwienie, a tym samym dodaje nam energii.

Kolejnym pozytywem zimnego prysznica jest gwałtowne obniżenie poziomu stresu. Pomaga też poprawić nastrój i działa antydepresyjnie bez żadnych skutków ubocznych. Dosyć ważnym czynnikiem jest likwidacja bolesności i regeneracja mięśni, które zimna woda wprowadza. Naprzemienne działanie gorącej i zimnej wody po treningu zmniejsza ból i stężenie mleczanów we krwi, czyli tzw. zakwasów. Okazuje się, że zakończenie gorącego prysznica zimnym jest zbawienne, a korzyści tyle, że nie warto zawracać sobie głowy nieprzyjemnościami.

PS. Zimna woda zdrowia doda.

_________
#ZimnaWoda