Życie vs myśl

Życie vs myśl

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Życie vs myśl. To nie jakiś magiczny rytuał ani też żadna tajemnica. Wszystko jest nieskomplikowanie proste. Ale nie aż tak proste, aby ciągłe wizualizowanie pozytywnych oczekiwań doprowadziło do ich spełnienia. Można cieszyć się życiem bez bólu i cierpienia, ale nie można popadać w negatywność, bo zawsze pojawi się cierpienie wynikające z bólu, złych wspomnień, konfliktów w sobie, które objawiają się chorobą.

Aby to zrozumieć, musimy pamiętać, że przyciągamy rzeczy, które są w harmonii z dominującymi myślami. Wszelkie odstępstwo od miłości własnej owocuje cierpieniem. Każda opinia owocuje cierpieniem. Każde lekko rzucone słowo, zwłaszcza przeciwko sobie, owocuje cierpieniem.

Życie vs myślŻycie vs myśl

Kto zaś tego nie dostrzega, cierpi w dwójnasób. Obwiniając wszystko i wszystkich, gdy sam całkowicie odpowiada za ten stan w którym jest. Nachalnie szukamy informacji, które potwierdzają to, w co wierzymy.

Co gorsze, znajdujemy je. Znajdujemy je, bo je przyciągamy i mimo iż nam nie służą, potwierdzają nasze błędne myślenie.

Działa to podobnie jak nasze wyszukiwarki internetowe lub portale społecznościowe. Jeśli szukamy jakichś informacji, pojawiają się one na naszej tablicy. Podobnież jest z naszym życiem. Jeśli kochamy siebie, sprawiamy, że nasze życie jest spełnione i szczęśliwe. Gdy zaś nie kochamy siebie, np. nienawidząc innych, sprawiamy, że chorujemy, cierpimy, nie układa się nam.

Jeśli coś lub ktoś potwierdza to, w co wierzymy, przyjmujemy to, wzmacniamy i stwarzamy. Np. źle się czujemy, nasze myśli zaczynają koło tematu krążyć, nasze słowa potarzają w koło negatywności. Nie dosyć, że nieprawdziwe rzeczy, bo niestwierdzone, to na dodatek często najgorszy wariant stanu zdrowia.

Idziemy do lekarza np., a lekarz potwierdza nasze obawy. Zatem nasz mózg momentalnie przyjmuje to jako pewnik i działa w celu osiągnięcia tego w co wierzy.

Nawet gdy to jest rak, gdy zapowiedziano nam śmierć i nawet gdy cierpimy, gdy boli. Pod wspływem potwierdzenia własnych negatywnych spekulacji stwarzamy rzecz, które nam uprzykrzają życie. To jest prawo przyciągania. I to co nazywamy pragmatyzmem staje się prawdą. Mimo iż to tylko jeden z wariantów i to negatywnych, wdrażamy go w życie.

Jeśli coś nieustannie sobie zarzucamy, przyjmujemy mentalnie jakąś niekorzystną dla siebie teorię, natychmiast sprawiamy, że ta teoria się ziszcza. I nawet gdy wiemy o tendencyjności potwierdzania i akceptujemy niechciany fakt, stwarzamy jego zaistnienie. A wystarczy podjąć wysiłek, rozpoznać i dociec, albo naprawdę słuchać tego, co mówi nam serce.

Bo ono nie pragnie naszej zguby, której za to pragnie ego. To ego zawsze chce mieć rację. A racja często dla nas jest druzgocąca. Ale jeśli się postaramy, stworzymy pozytywną, mentalną alternatywę i wesprzemy ją wiarą, czyli pokochamy siebie, wówczas zamiast cierpienia, przyciągniemy szczęście.

Należy zrozumieć i pojąć w istocie, że to nie to, co się nam przydarza, ale to co myślimy. To to co się obecnie z nami dzieje, decyduje o tym, jak reagujemy i jak się czujemy. Jesteśmy jedyną osobą, która może zdecydować, co się wydarza. Możemy zauważać rzeczy, alternatywy i inne rozwiązania, aby zwrócić na nie szczególną uwagę z korzyścią dla nas.

Z miłością do siebie. Dlatego ta miłość własna jest tak ważna. Czy się to nam podoba, czy nie, to co jest, już się wydarzyło, ale my możemy wybrać następstwa. Karmiąc swe myśli pozytywami o sobie i miłością do siebie, stwarzamy pomyślność, zaś odwrotnie – niepomyślność.

Życie vs myśl – Podsumowanie:

Wszystko w naszym życiu jest naszym wyborem. Wszystko jest wynikiem czegoś, co robimy lub czego nie robimy. Jeśli kierujemy się optymizmem i pozytywami, wówczas to dzieje się tak, jakbyśmy na to zapracowali. Stąd wszystko, co otrzymujemy w naszym życiu, jest wynikiem naszych działań. Możemy więc wybrać, jakie informacje docierają do nas każdego dnia.

Możemy tych złych nie dopuszczać lub blokować, bo mamy prawo wyboru. Ale też to, co mówimy do siebie, staje się samospełniającą się przepowiednią. Zatem warto, by to co mówimy i myślimy, było czystą miłością.

PS. Jesteśmy tym, za kogo się uważamy. – August Witti

__________
#ZycieVsMysli