Biedak z charakterem

w filozoficznie/pomysłowo/prawdziwie

Mam kilku przyjaciół, kolegów, znajomych, którzy w swoim życiu otarli się o absolut i doszli do takiej kondycji intelektualnej, kończąc oczywiście renomowane uczelnie, że my – zwykli zjadacze chleba nawet nie śnimy, tak jak oni myślą. I co się okazuje? Ci wspaniali ludzie, którzy wszędzie, w każdym intelektualnym i mądrym społeczeństwie, byliby ikoną wiedzy, mentorami, doradcami i tworzyli by forpocztę świata intelektualnego, u nas, w naszym polskim grajdołku są kimś, kogo można nazwać…

biedak z charakterem.

Biedak z charakteremJeden z nich swojego czasu był najmłodszym profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, jest wybitnym specjalistą, prognostykiem i obecnie wykładowcą na Wydziale Informatyki Stosowanej i Fizyki Komputerowej Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej AGH /co można znaleźć w sieci/. Nic tak naprawdę sensownego więcej o nim w sieci znaleźć nie można, bo nie napisali, albo jest głęboko zakopane. Gościu jest jednym z sześciu światowej sławy specjalistów od przewidywania zachowań rynku, prognozowania rynkowych i statystycznych wyliczeń.

Myślicie, że człowiek ten opływa w dostatek i cieszy się estymą świata naukowego i biznesowego? Nie! Człowiek ten wykłada fizykę teoretyczną, ucząc setki doktorantów, ignorantów – jak zwykł ich nazywać i cierpi z powodu braku wyzwań i wykorzystania jego indywidualnej wiedzy. Mało tego, jego pozycja społeczna i materialna jest żałosna, jak na tej skali światowego specjalistę, a zarobki i prestiż uwłaczają nieustannie jego godności. Mimo iż starałem się pomóc temu człowiekowi, on nadal rozpacza z powodu zbyt dużej ilości specjalistów takich jak on sam /obecnie jest ich sześciu na świecie/ i de facto klepie biedę /sorry przyjacielu/.

PS. Kraj, który o swoich intelektualnych elitach nie mówi, nie ceni ich, a przede wszystkim ich nie szanuje, skazany jest na zagładę, albo upadek z dużym hukiem.

__________
#Naukowiec