Chorowanie daje nam korzyści

Chorowanie daje nam korzyści

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Chorowanie daje nam korzyści. Stając się świadomi, dowiadujemy się, że optymizm jest kluczem do szczęścia. Gdy zaś zapadamy na jakąś chorobę, zwłaszcza z tych ciężkich, tracimy optymizm i popadamy w depresję. To zaś pogarsza nasz stan. Ale należy pamiętać, że nie ma zła bez dobra. Niejednokrotnie cierpienie chorobowe daje nam wymierne korzyści, a mianowicie możność leniuchowania, migania się od obowiązków, często poprzez ekwiwalenty i rentę w ogóle rezygnujemy z życia i z tego co ono dla nas może przynieść. Choroba więc ma swoje korzyści zawsze i często one przesłaniają nam rozwój i normalne szczęśliwe życie.

Chorowanie daje nam korzyściChorowanie daje nam korzyści

To, że ludzie słabego charakteru wybierają chorobę, jest dosyć znane i częste. Zwłaszcza, że większość naszych dolegliwości można rozchodzić, rozćwiczyć, zniwelować dietą, bądź witaminami lub suplementami. W zasadzie nie ma choroby, z którą świadomy człowiek nie może sobie poradzić, bo świadomość implikuje poszukiwanie rozwiązań, a te są, jak się okazuje,  na wszystko. Ale są też choroby, które ewidentnie niosą wymierne korzyści i to wcale nie egoistyczne. Oto kilka z nich.

Miostatyna to choroba związana z przerostem mięśni. Człowiek na nią chorujący jest muskularny. Jest to stan, o którym wiadomo, że zwiększa rozmiar mięśni szkieletowych przy jednoczesnej redukcji tkanki tłuszczowej, bez żadnych komplikacji medycznych. Osobom cierpiącym na to schorzenie brakuje hormonu miostatyny /negatywnego regulatora wzrostu mięśni/. Rozwój mięśni wówczas zaczyna się w łonie matki i trwa po urodzeniu, osiągając zdumiewający poziom w młodym wieku. Nie znamy leczenia tej choroby, gdyż żaden na nią chory nigdy nie narzekał.

Następna to uporczywe zaburzenie podniecenia seksualnego, czyli spontaniczne orgazmy. Tzw. zespół niespokojnych narządów płciowych to stan, który powoduje niekontrolowane podniecenie narządów płciowych u kobiet. Cierpiące na tę dolegliwość nie są w stanie kontrolować aktywności swoich narządów płciowych. A to podniecenie nie jest związane z żadnym pożądaniem seksualnym. Podniecenie nie zawsze kończy się orgazmem, chociaż czasami towarzyszą mu fale takich reakcji fizycznych. I mimo iż jest to poważny stan, to porywający wpływ tej choroby jest preferowany.

Kolejna to kiła, która powoduje, że człowiek jest na permanentnym haju. Kiła charakteryzuje się rozdzierającym bólem spowodowanym niegojącymi się owrzodzeniami skóry, niewydolnością wątroby i załamaniem układu nerwowego. Jednak, w końcowym etapie, przed śmiercią wyzwala reakcje fizyczne bardzo podobne do stanów narkotycznych. Te stany to euforia, ekstremalne podniecenie, kreatywna energia i wspaniałe poczucie relaksu.

Następna dolegliwość /choroba/ to zakażenie pasożytami. Otóż pasożyty sprawiają, że stajemy się zdrowsi. Nasz układ odpornościowy ma dwie linie obrony przed chorobami. Pierwsza z nich, zwana limfocytami Th1, jest odpowiedzialna za atakowanie zakażonych komórek ciała poprzez rozmieszczanie wyspecjalizowanych białych krwinek. Druga linia obrony, zwana limfocytami Th2, atakuje chorobę wcześniej, próbując zatrzymać drobnoustroje jeszcze przed wejściem do naszego organizmu. Jeśli nie wejdziemy w kontakt z pasożytami, żyjąc w środowisku wolnym od zarazków, nasz Th2 zadziała, nie pozwalając Th1 kiedykolwiek się ujawnić. W konsekwencji Th1 stanie się leniwe i niezdolne do walki nawet z najsłabszym drobnoustrojem. Tym samym będziemy podatni zachorowaniom.

Następna z tych cudaków to czerwienica wtórna, która zwiększa wytrzymałość. To stan, który powoduje, że organizm wytwarza więcej czerwonych krwinek, z powodu mutacji w komórce szpiku kostnego. To zaś powoduje, że krew staje się gęstsza, a w rezultacie chory staje się podatny na wiele możliwych powikłań medycznych, takich jak zawały serca i udary. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że czerwone krwinki odgrywają kluczową rolę w zwiększaniu wytrzymałości, to dzięki temu możemy konkurować ze światowej klasy sportowcami, bez wcześniejszego treningu.

Kolejna to choroba Huntingtona, która autentycznie chroni przed rakiem. To nieuleczalna choroba genetyczna, która powoduje degenerację komórek nerwowych w niektórych częściach mózgu. Prowadzi to do druzgocących komplikacji, takich jak znaczne pogorszenie funkcji poznawczych i zaburzenia psychiczne etc. Jednak chorzy na chorobę Huntingtona są znacznie mniej podatni na zachorowanie na raka niż ludzie zdrowi.

Następna to choroba sierpowata, która to chroni przed malarią. Niedokrwistość wpływa na hemoglobinę /cząsteczki odpowiedzialne za transport tlenu w organizmie/ poprzez zmniejszenie liczby czerwonych krwinek w organizmie. Zaś zmutowane cząsteczki hemoglobiny dotknięte anemią sierpowatą chronią chorego przed pasożytem malarii. Biorąc pod uwagę, że anemia sierpowata jest znacznie mniej niebezpieczna od malarii, jej korzyści są oczywiste. Te ostatnie są zwłaszcza dla osób mieszkających na obszarach dotkniętych malarią.

Choroba Wiethea sprawia, że ​​jesteśmy nieustraszeni. To nieuleczalna, niezagrażająca życiu choroba wrodzona, która powoduje zgrubienie skóry i tkanki mózgowej, zamienia chorego w terminatora. Powodując uszkodzenie ciała migdałowatego sprawia, że chory staje się nieustraszony jak superbohater.

Chorowanie daje nam korzyści – Podsumowanie:

Każda choroba daje nam korzyści. Te korzyści to współczucie, niejednokrotnie opieka, możliwość spania do oporu, możliwość zasłonięcia się bólem czy niedyspozycją. A na koniec możliwość błogiego lenistwa, która w konsekwencji przez brak ruchu i wyzwań przełamywania siebie prowadzi do alkoholizmu, śmierci lub samobójstwa. Zatem te korzyści są krótkowzroczne, ale jak to mawiają “bliższa koszula ciału niż sukmana”.

PS. Każda choroba jest żądaniem duchowego rozwoju, bo wówczas możemy się uleczyć. – August Witti

________________
#ChorobaDajeKorzysci