Najtrudniej poznać samego siebie

Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem?

Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem?

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem? Większość rozumie dbanie o siebie jako hołubienie sobie, wybaczanie i tzw. luzik. Jeśli ta dbałość nie napełnia naszego wewnętrznego zbiornika, przestaje być dbałością, a ma wyraz zaspokajania pragnień, czyli dogadzania sobie. Zamiast dbać o siebie w istocie, zaczynamy sobie pobłażać. Dbałość to uczestnictwo w czynnościach związanych z samoopieką, owszem, ale promującą nasz rozwój osobisty, zdrowotny, fizyczny i mentalny, połączona z naszymi indywidualnymi wartościami i tożsamością. Samoopieka nie jest spontaniczna. To zachowania, które traktujemy i stosujemy jak rytuał, powtarzamy i konsekwentnie kontynuujemy, aby osiągnąć długotrwałe korzyści. Zobacz jak to robią sportowcy.

Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem?Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem? – Obserwacja:

Ostatnimi czasy mamy wykwit medali i łamanie granic przez polskich sportowców i nie tylko. Zatem samoopieka to zestaw konkretnych i celowych działań, w które się angażujemy i które promują nasze zdrowie emocjonalne, fizyczne i psychiczne, ale to wszystko jest proaktywne. Nie leżymy, nie śpimy, nie zbijamy bąków, a działamy bardziej rozważnie niż zwykle. Bez odpowiedniego podejścia do samoopieki, stajemy się przytłoczeni, wypaleni i czujemy, że stoimy w miejscu, zamiast iść naprzód. Dbanie o siebie wcale nie jest zabawne. Czynności związane z samoopieką bardziej przypominają pracę i nie są rzeczami, które robimy przypadkowo. Potrafią być nawet wielce niewygodne, zwłaszcza gdy są pozbyciem się niezdrowych nawyków. Ale ta dbałość ma za zadanie stworzyć z nas lepszą wersję siebie. A to już łatwe i przyjemne nie jest.

Aby napisać ten felieton, muszę wstać ze świeżym umysłem, by wiedzieć co chcę przekazać. Codzienne ćwiczenia i rozciąganie traktuje jak rozgrzewkę, przed nadchodzącym dniem. Tworzę, działam, aby dostarczyć sobie przysłowiowego „YES” – dam radę. To przełamywanie swoich wewnętrznych oporów ego i dążenie do doskonałości. Tak – doskonałość jest tutaj dobrym słowem, bo czymże jest najlepsza wersja mnie, jeśli nie moja własną doskonałością? Ćwicząc, działając, kreując, niweluję zastane niezdrowe nawyki, aby działać bardziej wymiernie, z większą swobodą, z wiedzą i przemyśleniami. Najpierw myślę co chcę osiągnąć, później realizuję bądź ćwiczę. I tak za każdym razem. Nie ma sensu sobie pobłażać, bo nigdzie to nie prowadzi. Ale działanie celowe powoduje, że zmierzam do tego celu i się nie poddaję. Od razu widać, że to nie zabawa, a codzienny trud wyrzeczeń, działań, zmian, na które nie zawsze mam ochotę, ale służą mi wymiernie.

Samoopieka jest to … – Rozważania:

  • Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym i stała konfrontacja z pobłażaniem.
  • Ograniczenia dietetyczne i zdrowotne, tzw. umiar.
  • Rutynowa aktywność fizyczna, która nie znosi uchybień. Jak nie naoliwisz, to nie jedzie.
  • Traktowanie odpoczynku i snu na zasadzie zaspokojenia potrzeby.
  • Medytacja i rozważania, jako bezpośrednie rozwiązywanie problemów.
  • Analiza zdrowotnych porad medycznych jako wartość nadrzędna, bez ignorancji i unikania.
  • Stałe poszerzanie swojej strefy komfortu i nieustanne stawianie sobie wyzwań.
  • Czytanie książek, zwłaszcza fantastycznych, aby rozwijać wyobraźnię i nowe umiejętności.
  • Wyznaczanie granic technologii, „jestem offline”.
  • Angażowanie się w pozytywną rozmowę wewnętrzną i praktykowanie wdzięczności.
  • Konsekwencja, rutyna, tworzenie rytuałów, po to, by nie unikać drogi do celu.

Czy dbałość o siebie jest pobłażaniem? – Podsumowanie:

Skąd wiemy, czy to co robimy jest samoopieką i pracą nad sobą, a nie pobłażaniem i lenistwem? Otóż pobłażanie jest spontaniczne. Jest odpowiedzią na bodziec emocjonalny. Zaś samoopieka to celowe działanie, przemyślane i rozważone. Działanie niejednokrotnie wbrew sobie, a mające na celu usprawnienie, wzbogacenie i rozwój naszej osoby. Nie uważam, aby pobłażanie sobie było złe! Ale trzeba mieć świadomość, że nie jest dbałością o siebie. Samoopieka to nieustanna praca polegająca na dbaniu o siebie, fizycznie, psychicznie i duchowo. Po stresującym dniu, zjedzenie kolejnego ciasteczka, czekoladki, a nawet posiłku, nam nie służy. Wypicie drinka czy piwa również. Zagrzebanie się w łóżku ze zmartwieniami także. Ale wyjście na spacer z własną świadomością, już tak. Rozważania, medytacja, ćwiczenie oddechu czy rozciąganie – tak. Dobra książka, film lub teatr – tak.

PS. Samoopieka to wiedzieć więcej, umieć więcej, czuć więcej. – August Witti

__________
#Samoopieka

Tags:

najnowsze z prawdziwie

trójkąt dramatyczny

Trójkąt dramatyczny Karpmana

Trójkąt dramatyczny jest dobrze znanym modelem psychologicznym. Sporo ludzi powiela ten odwieczny, choć

Proste prawo przyciągania

Proste prawo przyciągania. O prawie przyciągania pisałem już wielokrotnie na DZIENNIKU WAREZA.
Dlaczego cierpimy?

Dlaczego cierpimy?

Dlaczego cierpimy? Źródłem cierpienia jest przywiązanie. Wszyscy cierpią. To część ludzkiej kondycji.
Świadoma opinia

Świadoma opinia

Świadoma opinia. To, czego uczeń musi się nauczyć, jeśli w ogóle się
Translate »
idź do góry