Dotlenienie i nawodnienie

Dotlenienie i nawodnienie

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Dotlenienie i nawodnienie. Całe lata zajęło mi zrozumienie prostej biologicznej rzeczy, a mianowicie, że każda komórka naszego ciała, aby być zdrową, musi być nawodniona i dotleniona. To tzw. prawo natury ziemskiej, które w taki czy inny sposób wskazuje nam, że dotlenienie /pełne dotlenienie/ i nawodnienie, to podstawa zdrowego i prawidłowego życia. Reszta jest milczeniem albo wręcz odwrotna, czyli bezsensowną paplaniną.

Dotlenienie i nawodnienieDotlenienie i nawodnienie

Całe lata obserwuję zwierzęta, przyrodę i dopiero dzisiaj dokonałem skoku świadomości /a jest 2 w nocy 31 marca 2022 roku – czwartek/. Zacząłem się zastanawiać jak mogę siebie samego wspomóc, jak odmłodnieć, nabrać siły – wrócić do normy. Mam już 58 lat, mimo iż czas nie istnieje, bywa, że czuję się słabo, sennie, zmęczony, bywa też, że coś mnie tam łapie, ale na ogół to dolegliwości egzystencjalnego niepokoju, nie zaś poważniejsze choroby. Jedno jest pewne już dzisiaj, nigdy więcej nie dam lekarzowi dotknąć skalpelem czy igłą mojego ciała. Dlaczego? Dowiedzcie się sami.

To zawsze jest degradacja, wieloletni ból i cierpienie. A wszystko można rozchodzić. Abstrahuję od tragedii, które przy nieświadomym prowadzeniu się zdarzają. Wróćmy do meritum. Nasze ludzkie dolegliwości biorą się z dwóch zaniedbanych spraw. Pierwsza to brak odpowiedniego nawodnienia i natlenienia organizmu. Druga zaś to nadmierność myśli, które zawsze są skierowane przeciwko nam samym. To zmartwienia, brak wiary w siebie, brak motywacji, ogólnie – brak miłości do siebie.

Ten brak miłości przejawiamy na każdym kroku, obwiniając się, ganiąc, nie dogadzając ciału w spełnianiu jego potrzeb. A przede wszystkim smucąc się. Życie polegać ma na zabawie, na szczęściu i radości, a my się bronimy wszelkimi sposobami, jednakowoż się zabijamy. W pierwszym przypadku to rzecz iście obserwacyjna. A mianowicie zwierzęta np. budzą się, idą do wodopoju i piją, piją, piją. Praktycznie zaspokajają całe zapotrzebowanie dzienne. Owszem, bywa, że dopijają tu i ówdzie, ale nie zawsze.

Zatem my, ludzie, będąc gatunkiem zwierząt naczelnych, dwunożnych ssaków, winniśmy robić to samo. Rano, po obudzeniu, powinniśmy wypić co najmniej litr wody. Nie koniecznie jeść. Kolejny litr dopijamy w ciągu dnia. I to jest dopiero wystarczające napojenie. Wystarczające, bo nie koniecznie pełne. Ale wystarczające, aby w dobrym zdrowiu żyć. Co do dotlenienia, zwierzęta na ogół mają okres aktywności, gdy biegają i głęboko oddychają. Ludzie, nie rozumiejąc natury, zachowują się jak idioci, wbrew sobie. Przyjrzyjmy się też roślinom. Co im do życia jest potrzebne? To samo co nam.

Dotlenienie i nawodnienie – Podsumowanie:

I nie chodzi tu o bieganie, długie spacery itd. Chodzi o dotlenienie, co można osiągnąć medytacją, jogą, ćwiczeniami oddechowymi. To głębokie oddychanie to wdech do oporu, przytrzymanie i pełny wydech, także do oporu. Takich oddechów powinno być tyle, aż poczujemy przesyt. Przesyt, czyli stan bez oddechu, przez długi czas. Wówczas, przy tych medytacyjnych oddechach, zapewniamy tlen każdej komórce swojego ciała. I o to chodzi. To jest nasza natura, której musimy pilnować, bo świat nas rozprasza.

Co do emocji, to najkorzystniej dla nas samych jest kochać siebie i świat, aby przebywać w stanie miłości – radości, wolności, szczęścia. Wszystkie inne emocje, które nie są miłością i z niej wynikają, są dla nas zabójcze. Nie od razu oczywiście, ale nas zabijają w taki czy inny sposób. Zatem aby znaleźć swój eliksir nieśmiertelności i zdrowia, bezwzględnie musimy napoić ciało, natlenić i kochać je i wszystko wokół. Wówczas kto wie ile dożyjemy w zdrowiu i szczęściu? A dobrostan sprawi nam miłość i im jej więcej, tym on większy. Ot i co. Spróbuj!

PS. Pij wodę, oddychaj i kochaj, a znajdziesz się w raju. – August Witti

____________________
#Dotlenienie #Nawodnienie