Najtrudniej poznać samego siebie

Jeśli w coś wierzysz to istnieje

Jeśli w coś wierzysz to istnieje

w bez kategorii

Jeśli w coś wierzysz to istnieje, jeśli nie – to nie. Kiedy powtórzymy wielokrotnie kłamstwo, iluzję, wizję, fakt, wówczas zaczynają one istnieć, ich wielokrotne powtarzanie stwarza w nas wiarę. Bez znaczenia jest prawdziwość lub fałszywość faktu. I tak wierzymy w ten fakt. Mało tego, nasza wiara to 100% pewność, a ta każe nam bronić swoich racji, nawet mimo to, iż są fałszywe.

Jeśli w coś wierzysz to istniejeJeśli w coś wierzysz to istnieje

Fakty nie przestają istnieć, ponieważ są ignorowane.

Niestety nie wszystko w co wierzymy jest prawdą. Wszyscy mamy niezliczoną ilość przekonań, które nie są prawdziwe. I nie chodzi tu bynajmniej o opinie czy różne perspektywy widzenia. Fałszywe przekonania pojawiają się wówczas, gdy często je słyszymy i gdy coś jest prawdopodobne. Jeśli w jakiejś kwestii nie masz fachowej wiedzy, to stosunkowo łatwo stworzyć w tobie wiarę, powtarzając wciąż tę sama prawdopodobną bzdurę. Wszyscy bowiem mamy skłonność wierzyć, że coś jest prawdą po wielokrotnym doświadczeniu tego. A doświadczenie może być werbalne, zasilane zaufaniem i propagandą. A im więcej razy słyszeliśmy jakąś bzdurę, tym bardziej się to wydaje być prawdziwe. Nic, że niesprawdzone, nic że absurdalne.

Zaufaliśmy i już. A efekt jest tak silny, że powtarzanie przekonuje nas do wewnętrznego przekonania, że ta ​​informacja staje się prawdziwa, mimo iż prawdziwą nie jest. To dlatego rozpowszechniają się fałszywe wiadomości, a wycofywanie dezinformacji /dementi/ nie działa. Już jest po ptokach, bo uwierzyliśmy. Mamy zatem iluzoryczny efekt prawdy. A smutna prawda jest taka, że ​​prawda jest zbyt smutna. O wiele lepiej brzmi słodkie kłamstwo niż brutalna czasem prawda. Dlatego powtarzanie faktu sprawia, że ​​jesteśmy bardziej skłonni w to uwierzyć i być bardziej pewni przekonania iż to prawda. Ponadto jeśli wystarczająco długo nas oszukiwano, to mamy tendencję do odrzucania wszelkich dowodów oszukiwania i nie jesteśmy zainteresowani poznawaniem prawdy.

Iluzoryczny efekt prawdy jest jednym z czynników powodujących, że sfabrykowane wiadomości czasami zyskują na popularności i mają szeroki wpływ. Kiedy tak się dzieje, naszą odruchową reakcją może być założenie, że każdy kto wierzy w fałszywe wiadomości, musi być wyjątkowo łatwowierny lub wręcz głupi. Nigdy wcześniej nie było silniejszego poczucia, że ​​zostaliśmy oszukani i cierpimy z tego powodu. Ale cierpimy, bo dajemy się oszukiwać.

Niektóre z tych fałszywych wiadomości czy informacji są publikowane w tzw. wiarygodnych, szanowanych serwisach informacyjnych. Czasem z rozmysłu także politycznego, ale częściej z powodu przeoczenia, bądź po prostu nie sprawdzenia źródła faktu. Dezinformacja to dzisiaj poważny rynek, korzystają z niego służby, ale i krętacze, hochsztaplerzy, nawet politycy, profesjonaliści i ludzie godni zaufania. Dlaczego? Gdyż prawda przestała być opłacalna. A rzetelność już dawno ustąpiła pola newsowi /wiadomości do końca nie sprawdzonej/, a bywa że wyssanej z palca.

Kiedyś etyka zawodowa była chlubą, prawda koniecznością, a sumienie czyste. Dzisiaj ważny jest slogan, hasło i wydźwięk, nie prawda. Pozwalamy się okłamywać w zbyt wielu już kwestiach. Przyjmujemy rzeczy już nawet nie na wiarę i zaufanie komuś, ale od tak, bo mówi. A przecież to my swoją ignorancją, indolencją i bezmyślnością tworzymy swoje życie. I nie chodzi w nim o pieniądze, a o nasze szczęście, zdrowie i miłość. Ponadto nasze możliwości przetwarzania informacji są coraz bogatsze, a konsumpcja tworzy znieczulicę, ta zaś naiwność i łatwość podleganiu manipulacji. Nawet nie chce się nam sprawdzać.

Co więcej, często dana rzecz jest daleko poza naszym kręgiem kompetencji i możliwości zrozumienia. Czytając zaś na tematy, w których nie mamy doświadczenia, nie możemy tego ani ocenić, ani też sprawdzić. A przede wszystkim nie chce się nam. I podobnie jak zanieczyszczenie powietrza, narasta z czasem, z likwidacją przyrody i technicyzacją. Tak i u nas występuje zjawisko znieczulenia mentalnego, wtórnego analfabetyzmu i indolencji umysłowej.  A im bardziej jesteśmy na nie narażeni, tym bardziej prawdopodobne jest, że w końcu podchwycimy fałszywe przekonania, które następnie zadamawiają się w nas i  trudno je zmienić.

Jeśli w coś wierzysz to istnieje – Podsumowanie:

Jeśli kłamstwo jest drukowane wystarczająco często, staje się quasi-prawdą, a jeśli taka prawda jest powtarzana wystarczająco często, staje się artykułem wiary, dogmatem i ludzie za to umrą. Propaganda to rodzaj reklamy. Zamiast o sprzedaż produktu lub usługi, chodzi o przekonanie. Propaganda zbyt często jest wykorzystywana do podważania pewnych procesów w celu zawężania radykalnych i agresywnych programów. Propaganda więc służy zniewoleniu. Dzisiejsza propaganda opiera się na ilości, a nie jakości.

PS. Prawda jest niepewna, gdyż nieprawda jest tak silna. – August Witti

Tags:

najnowsze z bez kategorii

Po co ci świadomość

Po co ci świadomość?

Gdy zadasz sobie pytanie: „Po co ci świadomość?”, najpierw musisz zdefiniować, czym
10 krótkich pytań

10 krótkich pytań

10 krótkich pytań – Zadam ci kilka krótkich pytań. OK? Otóż, aby
Translate »
idź do góry