Nie pozwól nikomu

Nie pozwól nikomu

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Nie pozwól nikomu powiedzieć, że nie możesz czegoś zrobić. Oczywiście, to stwierdzenie dotyczy naszej świadomości. Otóż, im większa samoświadomość, tym większe zdecydowanie, asertywność, anarchia, brak zaangażowania w system i pamiętliwość.

Nie pozwól nikomuNie pozwól nikomu

Wpływ innych na nasze marzenia, aspiracje i zaangażowanie jest niedorzecznością, do póki ich nie przyjmiemy. Ludzie słabi duchem przyjmują za prawdę „nie swoje zdanie”. Czyli ci, co w żaden sposób się ekspansywnie nie rozwijali i rozwijają. Ludzie silni podważają, zaprzeczają, odkrywają, dochodzą do przekonania, rozmyślają nad sobą i swoja postawą. Otóż to.

Ćwicząc siebie i swoją świadomość, dążymy do najlepszej wersji siebie, czyli szlachetności. I to nie jest żadne tam „aj waj”, gdyż po okresie bezduszności i braku miłości, przychodzi okres świadomości.

Często mawiam do Karolka „ucząc kogoś świadomości, należy się zgodzić z tym, że uczeń nas przerośnie oraz z faktem, że pierwszym, na którym uczeń zastosuje wiedzę mistrza, jest mistrz”. Zastanawiałem się, czym się kierują politycy, celebryci i influencerzy, siejąc negatyw i strach oraz dlaczego ktokolwiek ich słucha? Otóż już wiem!

Bo potrzeba być naprawdę silnym człowiekiem, zdrowym, mądrym i żyć dostatnio, by przestać zabawiać się bzdurami i słuchać tych „idiotów” i po prostu żyć. Wycofać się maksymalnie daleko od systemu. Przyzwyczajać innych do asertywności, aby stać się obserwatorem całości swojego życia.

Nie pozwól nikomu powiedzieć, że nie możesz czegoś zrobić. W pogoni za tzw. szczęściem, czyli jednak nadal pieniądzem, popełniamy coraz więcej błędów, coraz głębiej wchodząc w system. System za to nas chętnie zniewala, za naszą zgodą /małym druczkiem/. Wejście w system to określenia: „inni”, „oni”, „ludzie”, „my”, „wy”, a wyjście zaś to: „ja”.

Otóż to, żyjemy w dualizmie. Jest tylko akcja i reakcja, dobro i zło, być albo nie być, dzień i noc, oczywiście TAK i NIE. Coś się zadziewa, aby powstało coś zupełnie odwrotnego. I vice versa. Tak właśnie przewija się życie. Należy to dostrzec, aby w końcu skupić się na sobie.

Jednak pamiętaj – to ty stwarzasz swój świat, to i stwarzasz „innych”, ba, nadajesz im odpowiednie miejsce w sobie. Zatem spójrz szeroko i wnikliwie zobacz, że sam w sobie jesteś stale ze sobą nie dosyć, że w konflikcie, to jeszcze 99% życia sam ze sobą, a tylko 1% z tzw. „innymi”. Zatem kto jest w swoim życiu, jak nie ty /ja/, czyżby nadal inni? No nie!

Czasem i nie ma tego 1%. Czas podjąć wyzwanie i zagrać w grę, która polega na tym, „aby napełniać się miłością”. Ta miłość ma się z ciebie wylewać, budując same wspaniałości, zatem i powodzenie, i zdrowie, i dbałość, i zrozumienie. Miłość jest energią, która buduje wszystko, cały wszechświat.

Nie pozwól nikomu – Podsumowanie:

Chodzi również o wysłuchanie tzw. „innych” i pełne zrozumienie, że to jest tylko czyjaś opinia, nie potwierdzona, ani nie też ostateczna, nie prawdziwa. Istotą jest tutaj oddzielenie hałasu od sprzężenia zwrotnego, by się nie rozpraszać „bzdurami”.

I mimo iż lubimy interesować się tzw. innymi, to lepiej skupmy się na sobie, na najlepszej wersji siebie, na takim „Ferrarri” wyobrażeń siebie. Po co? Aby stać się świadomymi. Inni są tak jak i ich opinie – drugorzędne. Istotą jestem ja i mój rozwój, taki, abym był zawsze szczęśliwy.

PS. Mam być obserwatorem, nie plotkarzem, zatem ciiiiiiisza i patrzamy. Tymi wielkimi oczuszkami patrzamy. – August Witti

______________
#NiePozwolNikomu