Najtrudniej poznać samego siebie

Od pucybuta do lizodupa

Od pucybuta do lizodupa

w filozoficznie/patriotycznie/polsko

Od pucybuta do lizodupa. Spochmurniała nam pogoda polityczna przez ostatnie kilka lat niestety. To co wydarzyło się w tym okresie, to całkowite podporządkowanie obcej polityce Nieniec i UE, dla zaspokojenia ich potrzeb politycznych, zlikwidowania konkurencyjności i przygotowania pod rozbiory. Możemy zaobserwować w tym okresie wspaniałe kariery polityczne ludzi pozbawionych sumienia, moralności i zasad, a przede wszystkim wyzutych z honoru.

Od pucybuta do lizodupa

Od pucybuta do lizodupa

“Władza upaja” istotnie, ale upaja ludzi możnych, wielkich i rozumnych. Natomiast szumowiny i imbecyle, nie są w stanie upoić się władzą, wykorzystać mechanizmów władzy i możliwości twórczych. Ich upija kasa, pieniądz zdobyty w jakikolwiek sposób legalny czy nie i co gorsza pieniądz zdobyty ze sprzedaży dóbr publicznych.

Nikt z tych karierowiczów nie zastanawia się co będzie później, co stać się może i jakie konsekwencje poniesie świat. Nie zastanawia się bo “to nie jego sprawa”, on ma, nachapał, nakradł, kisi i wydaje mu się, że jest wielki. A gdyby mu tak te dobra sprzeniewierzone odebrać, gdyby tak podważyć zasadność ich posiadania, gdyby dowieść niezgodności i nieprawości? To co by się stało? Gdyby tak wprowadzić zasadę odpowiedzialności finansowej w polityce i biurokracji, gdyby pozbawić dofinansowania państwowego i dawać nagrody tylko za osiągnięcia? Co by się stało?

Co by z tego wynikło gdyby społeczeństwo wymusiło na władzy uczciwość i lojalność? Wymusiło prawość i dbanie o interes społeczny, gdyby każde przewinienie było karane, a dobra majątkowe uzyskane w sposób nieuczciwy zabierane? Co by się stało gdybyśmy wreszcie wprowadzili lustrację, gdyby majątki podejrzanych były analizowane do trzeciego pokolenia, gdyby stworzono taki sposób prawny, aby te majątki odzyskać? Co by się stało gdyby podważyć mnogość umów sprzedaży Polskiego majątku zagranicznym firmom i zweryfikować ich zasadność, procedury prawne? Gdyby tak sporą część tych dóbr odzyskać dla społeczeństwa? Co by się wtedy stało?

Czy nie okazałoby się, że większość establishmentu to zwykli złodzieje, zdrajcy i skorumpowana hołota, że to słupy oligarchów i struktur mafijnych? Czy odzyskanie tych majątków nie spowodowało by ogromnych zmian społecznych i gospodarczych? Czy społeczeństwo nie broniło by ochoczo prawa i stanęło po stronie weryfikatorów? Czy to samo społeczeństwo nie dostrzegło by zasadności uczciwości i prawości, czy z chęcią nie zachłysnęło by się swobodą i normalnością?

Czy to społeczeństwo nie poświęciłoby wszelkich swoich sił i intelektu w celu budowania dobrobytu i wielkości kraju? Czy nie spożytkowało by wszelkiej energii na własny rozwój i doskonalenie w imię dostatku, pokoju i spokoju? Co by się stało gdyby przeprowadzić taką rewolucją? Rynek potrafi sam się regulować, społeczeństwo również dąży do dostatniego i spokojnego życia, a nie do grabieży i nieprawości /chaosu/.

Dlaczego by nie zaryzykować? I oderwać się od karier “od pucybuta do lizodupa”, praktyk takich jak: partiokracja, kolesiostwo, nepotyzm. Postawić wszystko na uczciwość, jakość i solidność! Przecież tylko nieliczni tego nie pragną!

PS. Jeśli chcesz li­zać ko­muś dupę, to pamiętaj, że ją zawsze będziesz oglądać.

_______
#Polityka

najnowsze z filozoficznie

Karmimy się iluzją

Karmimy się iluzją

Karmimy się iluzją. Warto zauważyć, że “dezinformacja” to informacja, która jest nieprawidłowa.

Nasze życie wewnętrzne

Nasze życie wewnętrzne. Otóż istnieje jeden aspekt życia, który jest nam dobrze
Żyjemy w Matrix'sie

Żyjemy w Matrix’sie

Żyjemy w Matrix’sie! Cóż to tak naprawdę znaczy? Otóż cały świat, nasz
Wszystko przez to ego

Wszystko przez to ego

Wszystko przez to ego. Zabijamy się przez ego, niszczymy przez ego, obrażamy
Translate »
idź do góry