Piwo dobre na wszystko

Piwo dobre na wszystko

w patriotycznie/polsko/prawdziwie

Piwo dobre na wszystko. Zwłaszcza kobiety mężczyznom zwykły mówić: „piwo tuczy”, „masz brzuch piwny”, „wyglądasz jak beczka”, nic bardziej mylnego, drogie panie. To co pada z waszych ust to hejt, pozbawiony jakichkolwiek racjonalnych przesłanek, bo nie lubicie tego smaku. To oczywisty mit, bo jest niezaprzeczalną prawdą, że piwo jest dobre!

Piwo dobre na wszystko

Piwo dobre na wszystko

Uwaga! Piwo zawiera mniej kalorii niż mleko, soki czy same owoce.

Tak, tak ono nie powoduje otyłości, ale wzrost „mięśnia piwnego” i masy, bo nie jest kaloryczne. Jeden kufelek zawiera około 200 kcal, to jest mniej niż jedna szklanka soku. Węglowodanów, nasze ukochane zawiera tylko 2%, czyli de facto mniej niż jabłko (8%), truskawki (6%) czy nawet tak osławiony dietetyczny arbuz.

Niewielka, żeby nie powiedzieć znikoma, ilość cukrów powoduje minimalny wzrost glukozy we krwi, co świadczy wręcz o korzystnym dla zdrowia działaniu. Piwo również mocno natlenia i nawadnia organizm, poprawia perystaltykę jelit i zwiększa moczopędność, co pozwala doskonale oczyścić organizm, nawet z kamieni nerkowych. Ponadto daje zadowolenie, dobry humor i zdecydowaną poprawę nastroju. Nie należy go jednak wzbogacać dodatkowymi procentami, gdyż czysty alkohol jest jednak mocno kaloryczny.

Duże brzuchy nie są więc wytworem piwnych uciech, a raczej obżarstwa i łakomstwa, które piciu dosyć często towarzyszy. Zwłaszcza w większych ilościach, pobudza produkcję soków trawiennych i niestety wzmaga apetyt. Zatem tyją tylko ci, którzy w trakcie picia piwa jedzą za dużo. Zatem tzw. „mięsień piwny” jest efektem nadmiernego apetytu i jedzenia: chipsów, fistaszków, orzeszków, precelków, koreczków, golonek, kiełbas i innych zapychaczy, które są wysoko kaloryczne. Z tą wiedzą możemy już śmiało przystąpić do konsumpcji, a raczej picia piwa, bez zbędnych stereotypów i krzywdzących stwierdzeń. Delektowanie się złocistym trunkiem stanie się wreszcie wyzute z wyrzutów sumienia i przyjemniejsze niż zazwyczaj. A kobietom powiemy zdecydowane NIE.

Ponadto mają pne wiekową tradycję w Polsce i dlatego winno się kultywować picie piwa właśnie, a nie alkoholi. Jako napój bowiem królowało w Polsce piwo właśnie. Mieszczanie i szlachta pili importowane piwo świdnickie i holenderskie, gorsze nieco piwo bydgoskie czy poznańskie, ale przede wszystkim piwo pochodzące z licznych browarów w każdym mieście.

Piwo dobre na wszystko – Podsumowanie:

Ponadto do końca XV wieku warzono je niemal w każdej karczmie, warzelnictwem zajmowali się liczni chłopi, rzemieślnicy, kupcy, produkując ten napój na własne potrzeby. Pito podczas posiłków, wznoszono nim toasty na uroczystych bankietach, spotykano się przy piwie w karczmach, gaszono nim pragnienie. Ponad połowę wydatków na spożycie pracownicy najemni w Toruniu przeznaczali na piwo. Bo człowiek z pragnienia może nawet umrzeć.

Co do szkodliwości, owszem jest ono szkodliwe, podobnież jak woda pita z plastikowego kubka.

PS. Z chmielowej sztuki mądrzy nieuki.

_____
#Piwo