Najtrudniej poznać samego siebie

Rozwój to dążenie do szlachetności

Rozwój to dążenie do szlachetności

w filozoficznie/oświecenie/prawdziwie

Rozwój to dążenie do szlachetności. Czytam, piszę, słucham, rozważam rożne teorie i wizje świata. I mam śmiałość stwierdzić, bo wiem, że rozwój to dążenie do szlachetności. Dążenie do Boga, aby na końcu połączyć się znów w jedno, tak aby stanowić całość. To co zwiemy życiem to personifikacja boskiej kreacji /świadomości/, stworzona do nieustannego doświadczania siebie. Małe ja, dorasta do dużego JA, a w dalszej konsekwencji się rozpada w świadomości, w Bogu. Bo JAM JEST i nie ma niczego innego.

Rozwój to dążenie do szlachetności

Rozwój to dążenie do szlachetności

Ciekawe hasełko usłyszałem jakiś czas temu „Gena nie wydłubiesz!” i tu właśnie jest istota. W świetle pamięci komórkowej i świadomości, że wszystko jest jednością, staje się to wiarygodnym stwierdzeniem. To my sami jesteśmy swoimi rodzicami, a co za tym idzie antenatami. Doświadczamy po kolei wszystkiego. Bądź pewien, że w ciągu całego istnienia, przerobisz wszystko. To co uznajesz i z czym się zgadzasz, jak i to co odstaje od reszty i krytykujesz. W tym aspekcie wszelkie ocenianie to fuck up.

Wiedząc teraz z czym mamy do czynienia, możemy uruchomić właściwe postępowanie i zrozumienie. Wiele z sytuacji, które w ludzkim świecie są tragiczne i szokujące, z punktu widzenia świadomości to doświadczenia, gdzie śmierć ciała staje się bez znaczenia, ponieważ świadomość jest wieczna. Jasnym staje się bowiem, że nasze doświadczenia, to potknięcia cielesnych antenatów, nasze choroby to nasze konflikty wewnętrzne lub żywcem wyciągnięte z przeszłości symptomy.

Zmienia to całkowicie ogląd świata, bo okazuje się, że z niczym nie powinieneś walczyć, a wszystko pokochać i jak wadzi odsunąć od siebie. Ot i cała filozofia. W dążeniu do szlachetności, stajemy się własnym Bogiem i działamy na boskich zasadach, widząc wszystko co robimy i biorąc za to pełną odpowiedzialność. To również zmienia ogląd świata, gdyż w tym momencie świat staje się dla nas rajem, gdy działamy. Przestajemy być do niego w opozycji, a zaczynamy współbrzmieć z nim i go tworzyć.

Rozwój to dążenie do szlachetności – Podsumowanie:

Stwierdzenie po osiągnięciu już szlachetności, co łatwym zadaniem nie jest, przybiera formę „jestem bogiem”. Bo przecież umiesz stworzyć życie, umiesz coś zbudować i zburzyć, umiesz dopomóc i umiesz pocieszyć, umiesz też nie oceniać i wspomóc energetycznie wszystko. Wic w tym, że musisz osiągnąć neutralność, aby dojść do szlachetności i tym samym świadomości. Rozwój świadomości, to nic innego jak przyjęcie starych prawd głoszonych już przez Chrystusa i innych avatarów. Dążąc do boskości /świadomości/, dążymy do szlachetności, a co za tym idzie pełnego zrozumienia świata i siebie.

Dążenie do szlachetności

Wspaniałym założeniem, bo każdy musi go określić, jest przyjęcie celu np. miłości bezwarunkowej. Zakładasz szczytny cel, wszystko mu podporządkowujesz i działasz w celu jego osiągnięcia. Dobrze też pamiętać, że z naszej ludzkiej perspektywy nieistotnym jest cel, liczy się droga. Jeśli założysz „miłość bezwarunkową” jako cel, krzywdy sobie nie zrobisz.

PS. Najpierw wiara, później cuda. – August Witti

______
#Rozwoj

najnowsze z filozoficznie

Indolencja umysłowa

Indolencja umysłowa. To co piszę jest smutne i przykre, ale cierpimy na

Widzenie świata

Widzenie świata jest zależne od naszych myśli. Jeżeli szklanka jest do połowy
Mój mózg to kłamca

Mój mózg to kłamca

Mój mózg to kłamca. Nauczyliśmy się opiniować, konfabulować, oceniać. A na jakiej
Nie jesteś świadomy

Nie jesteś świadomy

Nie jesteś świadomy. Nie rozważamy zbyt wiele swoich zachowań i swego życia,
Pieprzenie we świat

Pieprzenie we świat

Pieprzenie we świat to objaw lekkości języka i myśli. Już wiesz, że
Translate »
idź do góry