Świadomość to konieczność

Świadomość to konieczność

w bez kategorii

Świadomość to konieczność. Snujemy różne rozważania czymże jest ta świadomość i kiedy, jak się objawia i co przynosi. Zupełnie nie zastanawiając się nad faktem, że świadomość dla człowieka, to jak turbodoładowanie, plus spełnienie, zadowolenie, zdrowie, szczęście, dostatek. Ot i tyle. A czymże jest ta świadomość, ano skierowaniem wzroku na siebie. Dyrdymały? Nie, bo patrząc na siebie, niejako z zewnątrz, uświadamiasz sobie, że cały czas możesz być – tym z zewnątrz, a nie nieustannie tym w środku. Ot i cały banał.

Świadomość to konieczność

Świadomość – Obserwacja:

Fakty są takie, że człowiek świadomy działa z koncepcją, wg celu i planu. Wie kim jest i czego chce, wie jak wzrastać, nie boi się wyzwań, nieustannie podnosi swoje kwalifikacje i zmierza do celu. Bo on wie, co ma na celu i po co. Człowiek nieświadomy tego nie wie, zatem boryka się ze wszystkim co dotyka człowieka, bo ani nie umie tego omijać, ani też zapobiegać. Człowiek nieświadomy jest jak zombi, bezwolny, sterowalny, służalczy, niewolnik. Czegoś szuka, ale czego, nie wie. Gdzieś podąża, ale gdzie, też nie wie. Czegoś chce, ale czego, nie za bardzo wie. I nie wie w ogóle po co?

Oceniając siebie, bo i tak to robimy, przez pryzmat siebie z wewnątrz – cierpimy zawsze, bo jesteśmy poddanymi myśli i utożsamiamy się z nimi. Świadomy zna dwoistość, wie, że ego to ego, jest w środku i często mocno wypucowane, skłonne jest do najgorszych podłości. A świadomość jest na zewnątrz i to właściwi my – ja, który wszystko może i jest świadom. Który potrafi zmienić mnie cielesnego, który z durnia uczyni mistrza, a z prostaka – fachowca. Bo prawda jest taka, że nie na wszystkim się trzeba znać, ale ktoś musi robić to coś dobrze. Wystarczy wybrać, doszlifować, wspomóc pasją i stać się mistrzem.

Świadomy to wie, on się cały czas zewnętrznie zastanawia nad tym co w środku i rozwiązuje, eliminuje, leczy, uzdrawia, ćwiczy, wspomaga dietą i wodą. Wspomaga kąpielami słonecznymi, na przemian zimną i gorącą wodą, wybranymi technikami kwantowymi, medytacją, bo on wie, że sam dla siebie jest inwestycją i sam czerpie profity. Nikt mu nic nie daje, bo i nie ma takiej potrzeby. Zatem nie korzysta z wielu systemowych i tzw. rzeczywistych tematów. Po prostu ma inne życie i zajęty jest sobą, swoim wzrastaniem i swoją wiedzą, filozofią, umiejętnościami. Nie świata, bo świat to wymyślona fikcja, która zaprząta tylko myśli.

PS. Świadomość siebie jest dziwnie przyjemna i zdrowa. – August Witti