Najtrudniej poznać samego siebie

Świat nas uczy pokory

Świat nas uczy pokory

w świadomie/oświecenie/prawdziwie

Świat nas uczy pokory – podobnież czas nas uczy pogody. Aby wzrosnąć duchowo muszę poznać i doświadczyć swojej ciemnej strony, muszę przeprowadzić swoją wewnętrzną rozmowę /oczyszczenie/ i nie mogę korzystać jak do tej pory z ego /umysł/, a każdą informacje rozumową muszę sprawdzać wielokrotnie, zanim zostanie ona wdrożona do życia. Bo chcę swoje życie oprzeć na prawdzie, by móc połączyć się ze swoją prawdą wewnątrz mnie. Nie mogę poddać się ego. które jest uwodzicielskie, modne i zaaferowane gorącym, bieżącym tematem. Nie mogę dopuszczać do tego, aby ego przesłaniało mój świat i kierowało mój umysł ku zamknięciu, ku alienacji, ku braku pokory.

Świat nas uczy pokoryŚwiat nas uczy pokory – Obserwacja:

Przebudzenie, to nieustająca potyczka z ego, z jego nastawieniem, które muszę zweryfikować. Proces przebudzenia przychodzi z pokorą, z otwartością, przychodzi z uczuciem niewiedzy na temat otaczającego świata. Na koniec przychodzi ze świadomością, że “wiem, że nic nie wiem”. Egotyzm nie pozwala mi dostrzec istoty rzeczy i przysłania mi wszystko swoją własną mądrością. Kierowanie się umysłem powoduje, że umysł nadal śpi.

Natomiast kierowanie się sercem, gotowością, otwartością i pokorą właśnie, powoduje zmiany, przy których zauważamy i przyznajemy się do błędów, rozważamy, kontemplujemy i wzrastamy otwierając wrota naszej świadomości. I to właśnie pokora daje nam tą możliwość, bo gdy od życia nic nie oczekujemy, nie oceniamy i nie pragniemy, to życie toczy się bardzo racjonalnym i sprzyjającym nam scenariuszem.

Ego zawsze musi wiedzieć najlepiej i musi mieć rację!

Otóż to iluzoryczna sprawa, gdyż ego zawsze musi wiedzieć najlepiej, musi mieć rację, musi się mądrzyć. Ale gdy stawiasz je twarzą w twarz z niewiedzą i przyznajesz, że nie wiesz, w tym momencie pokora łączy cię z postrzeganą separacją, którą karmi się ego. To zaś rozpuszcza je, to ego i na nowo łączy nas ze wszystkim, ale już świadomie.

Świat działa idealnie i wzorowo, tylko my stawiając mu ciągły opór, nie dostrzegamy ani okazji, ani właściwych rozwiązań, ani też właściwej ścieżki, która już coraz bardziej przypomina autostradę. Nasze ego wie najlepiej i pod tym względem jest bezkrytyczne, ślepe i coraz bardziej wyalienowane. A tu trzeba pokory, wdzięczności i miłości, mentalnej i prawdziwej, nie teoretycznej. Słuchanie jest trudną sztuką, ale patrz na rozwiązania, nie na porażki. Patrz z czego żyjesz i waż co ci się opłaca.

Świat nas uczy pokory – Rozważania:

Wszystkie te idee i koncepcje przeszłych żyć, wcieleń, rodziców, winnych, czasów prenatalnych, napędza ego i jego egocentryzm, czyli izolację. I chociaż ważne to jest kim byłem, zanim się obudziłem, to i tak istotą jest teraźniejszość. To tutaj leży sens życia i cel życia. Nie ma co dalej poszukiwać. Tożsamość jest całkowicie napędzana przez ego. A to potrzeba bycia wyjątkowym, innym, ciekawym, VIP-em powoduje, że nakreślamy swój obraz.

Prawda jest taka, że ​​każda dusza jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Nie ma się co na siłę starać i warto być sobą. Jeśli nasz obraz zewnętrzny pochodzi z serca, to nie ma się też co martwić. Gorzej gdy jest to brak pokory, wyrachowanie, kłamstwo i obłuda. Każdy wie co ma w sercu i duszy. I każdy to może zmienić jak chce. Ale potrzebna tutaj jest pokora, wdzięczność, cierpliwość, konsekwencja i z czasem prawda i wiara w siebie. W swoje możliwości.

Świat nas uczy pokory – Podsumowanie:

Nie staram się zatem być kosmitą, bądź postacią z innych wymiarów, nie wywyższam się, ale też nie poniżam i pozwalam każdemu być sobą. Również sobie. Nie patrzę kim byłem we wcześniejszych wcieleniach, na początku życia, przed paru laty. Nie zastanawiam się czy ojciec i matka dali mi to czy owo, czy mnie skrzywdzili, nabawili traum. To tylko myśli, a ja wszak żyję. To wystarczy. Jestem zdrów, a to już bardzo wiele. Umiem się naprawiać. Z resztą poradzę sobie sam, bo to moje życie i ma przebiegać tak jak ja chcę.

Mieszkam na Ziemi, zatem jestem ziemianinem. I cel mojego istnienia jest tu. Z pokorą oczekuję każdego nadchodzącego dnia i wyzwań jakie stawia. I cieszę się jak dziecko jeśli potrafię tym wyzwaniom sprostać, a jeśli jeszcze w sposób świadomy, to już w ogóle jestem szczęśliwy. Tak mijają lata, ja uśmiechnięty i szczęśliwy, pełen werwy i ciekawości życia. A wokół mnie cudowny, wspaniały świat.

PS. Nie mówię o twoim świecie, mówię o moim :).

najnowsze z świadomie

samoopieka

Co to jest samoopieka

Samoopieka to dbanie o siebie, czyli autoopieka. To poświęcenie sobie czasu dla
Translate »
idź do góry