Wkurw sięga zenitu

Wkurw sięga zenitu

w polsko/prawdziwie/topowo

Wkurw sięga zenitu. Rewolucja /revolutio – przewrót/, to zjawisko znaczącej zmiana w życiu społecznym, panujących układach, dogmatach, które zazwyczaj zachodzą w krótkim okresie. Rewolucje mogą być krwawe i bezkrwawe. Im społeczeństwo bardziej świadome, tym rewolucja przebiega łagodniej, ale zawsze konsekwentnie. Zduszenie rewolucji zawsze jednak przebiega krwawo.

Wkurw sięga zenitu

Wkurw sięga zenitu

Ot taka historyjka z sieci. Zwykły poranek w banku ING, mega kolejka przed świętami. Do banku wkracza stary dziadek. Ludzie chcą ustąpić mu miejsca, bo pan wiekowy i dostojny, on natomiast postanawia stać z innymi. Pracownik banku podchodzi do dziadka i chce zająć się nim indywidualnie, poza kolejnością.

Dziadek prosi dyrektora banku, mówiąc że z pętakami nie będzie rozmawiał i dalej, że zdrajcom ojczyzny nie da nawet złotówki zarobić, a tym samym panu Kondratowi i chce zlikwidować natychmiast swoje konto. Miał dziadek trochę kasy w banku, bo się zesrać chcieli. Pan opierdzielił wszystkich z obsługi banku, pół sali się śmiało do momentu aż rzucił, że on całą rodzinę w obozach potracił, walczył za Polskę i krew oddawał, nigdy się nie sprzedał i nie zamierza sprzedać się anty-Polakom, a jeśli mu natychmiast całej kasy nie oddadzą, to do sądu złodziei poda.

I tak od rana, co raz to ktoś likwiduje lokatę i opuszcza bank ING Bank. Morał z tej opowiastki taki, że nie warto wojować z narodem, zwłaszcza tym świeżym elektoratem obecnej władzy, bo ludzie są już świadomi, Internet im pomógł wydorośleć i zrozumieć wiele kwestii, nie dadzą się już na manowce sprowadzać, ponadto poczuli siłę jaką wspólnie reprezentują. A bujać to my, nie nas! W wielu miejscach, w tej końcówce roku trwa rewolucja społeczna.

To już nie uciemiężony głupi naród, jak mawiał redaktor Lis, a świadomi obywatele, którzy w kaszę nie pozwolą sobie dmuchać. Chcą zmian i zmiany będą, choćby tysiące kodowców i lemingów protestowało. Co będzie dalej? Tego właśnie obawiają się pseudo Polacy, bo może się zdarzyć nie rozlew, nie bój nasz ostatni, a zalew pozwów i żądania zwrotu majątków i zadośćuczynienia krzywd. To w końcu Polacy, nic ich nie powstrzyma jak wkurw sięga zenitu.

PS. Kupą mości panowie /i panie/ a zwycięstwo będzie nasze :D.

______
#Bank