Zmiany, zmiany

Zmiany, zmiany

w patriotycznie/polsko/prawdziwie

Zmiany, zmiany. Na obecnej scenie politycznej w Polsce dokonują się spektakularne zmiany. Zmiany, o których do tej pory nam się nie śniło. Nie ma co ukrywać, ale szybkim krokiem nadchodzą wiekopomne zmiany.

Zmiany, zmiany

Zmiany, zmiany

Dla obecnego stanu naszej polityki istotne jest rozbicie skostniałego, kleptokracyjnego układu. W jaki sposób to się odbędzie, jest mało istotne. Jednym się to podoba, drugim mniej, ale fakt jest faktem, że w obecnej chwili PIS jest jednyną partią, która działa na najwyższych politycznych obrotach i na dodatek wie czego chce. Straszenie PIS-em jest dla społeczeństwa bez znaczenia, ma natomiast realny wpływ na umoczony elektorat obecnego establishmentu.

To właśnie oni boją się najbardziej i będą walczyć o przetrwanie, o życie. PiS jako partia jest obecnie przygotowana politycznie i ma konkretne założenia do realizacji, przez co bije inne partie na łeb, na szyję. Natomiast kolejne brudy wyłażące na światło dzienne, kolejne taśmy, kolejne afery i aneksy powodują coraz większą agonię PO. W przyszłym sejmie mamy zatem dwa pewniaki PIS – jako lider i oswobodziciel oraz PO – jako walczący o przetrwanie dinozaur.

Co do formacji Kukiz’2015 nie ma już takiej pewności, chyba że ta dogada się z którąś z wiodących partii. Obecnie nie ma żadnych przesłanek, że formacja Pawła Kukiza przetrwa, a wypad za próg wyborczy niestety jest coraz bardziej realny. Piszę „szkoda”, bo mam olbrzymi szacunek dla Pawła Kukiza. Z przyczyny prozaicznej, bo mu się chciało i jego JOWy są coraz bliżej realizacji.

Ponadto sam jestem za sanacją, rządem specjalistów i fachowców, a nie politykierów. Dla których punkty wyborcze i partyjne są ważniejsze niż kraj i naród. Polityka i politycy nigdy nie byli bez skazy, a fakt reprezentowania większej partii wiąże się z propagowaniem interesów tejże partii, nie koniecznie z realnym stanem rzeczywistości /staram się być taktowny :D/.

Ze sceny politycznej powinno zniknąć natomiast PSL, partia kolesi, którzy reprezentują samych siebie, z pewnością nie rolników i gospodarzy. O lewicy nie ma co wspominać. Natomiast wielka szkoda, że ruchy prawicowe i sympatycy Grzegorza Brauna są tak mało popierani i rozumiani, ale sądzę, że to melodia przyszłości.

Najpierw trzeba rozbić układ, bo tak żyć się nie da. Jedno jest pewne, Polacy coraz więcej dyskutują i zaczyna być to dyskusja konstruktywna. A to wszystko zasługa internetu i w dużej mierze facebooka. Pozbywają się też nagminnie strachu przed kontrowersyjnymi tematami politycznymi, strachu przed krytyką i bardziej lub mniej uzasadnionymi prześladowaniami.

To, że żyjemy w państwie policyjnym i podatkowym, nie znaczy, że mamy zaprzestać walki o własne jutro i prawa. Bo one nam, jako Polakom, się należą. Wzrasta świadomość narodowa o tym, że obywatele to podstawa państwa i mają niekwestionowane prawo głosu. Jeszcze brak uświadomionych możliwości, że wszystkie rozsądne zmiany możemy wprowadzić w czyn, ale i do tego dojdziemy.

Póki co, nadchodzą zmiany, zmiany, oby na lepsze, spektakularne i konstruktywne. Jestem niepoprawnym optymistą, bo wierzę, a wiara wszak czyni cuda. Do jesieni zatem, do września i później, oby nam się …

PS. Pesymista – widzi czarną dziurę, optymista – światełko w tunelu, a maszynista – dwóch idiotów na torach.

________
#Polityka