Jak żyć chwilą obecną

Jak żyć chwilą obecną

w świadomie/prawdziwie/zdrowotnie

Jak żyć chwilą obecną? Współczesny człowiek już tak ma, że zawsze martwi się tym co było lub planuje następne istotne sprawy, przez co nigdy nie żyje chwilą. Nie patrzymy na świat oczami obserwatora, tylko pławimy się w myślach. Ten stan rzeczy generuje w naszym życiu zmartwienia, żal, niepokój i strach. Nie potrafimy być szczęśliwi, bo nie jesteśmy obecni i nie żyjemy tu i teraz, tylko nieustannie krążymy w swoich historiach. Tak jakby miało to jakieś znaczenie.

Jak żyć chwilą obecną

Żyj chwilą:

Szczęście zaś postrzegamy dosyć prozaicznie. Jesteśmy szczęśliwi, gdy stanie się coś w naszym życiu z zewnątrz. Jakieś wydarzenie, rzecz lub osoba wniesie szczęście do naszego życia. Jeśli to się wydarzy pozwoli nam być obecnymi i cieszyć się chwilą, żyjąc tu i teraz. Oczywiście jest to mrzonka i absurd zarazem. Bo nieustannie nadal liczymy na coś z zewnątrz, a tego nie ma. Cieszymy się owszem, gdy znajdziemy wymarzoną pracę, kupimy dom lub mieszkanie, samochód, etc. Ale to nasze szczęście nie trwa wiecznie, bo zawsze rodzi się potrzeba czegoś więcej.

Różnica między byciem obecnym, a byciem szczęśliwym jest niewielka i praktycznie niezauważalna. Gdy ją dostrzeżemy, wówczas możemy po prostu być szczęśliwi, być obecni i cieszyć się życiem takim, jakie jest. Ale ludzie mają pewne potrzeby: jedzenie, picie, schronienie i odzież. Dalej plasują się kariera, sytuacja ekonomiczna, status związku i dobrostan psychiczny. Niby cieszymy się, gdy te potrzeby są spełnione, ale nadal nie jesteśmy obecni, bo dochodzimy do wniosku, że później będziemy szczęśliwi, jak już wszystko osiągniemy. Ale nawet jak już osiągniemy te rzeczy, zazwyczaj chcemy więcej. I koło się zamyka.

W tej sytuacji nie możemy być szczęśliwi, być obecni i cieszyć się życiem. Martwiąc się jutrem i jednocześnie żałując minionych dni, nie osiągniemy szczęścia. Strach i niepokój to pojęcia umysłu. Nasz umysł tworzy strach i niepokój, doprowadzając nas do udręki. Cierpimy. Ale to jego uwarunkowane. Jak zatem to zmienić? W jaki sposób zacząć być tu i teraz, a nie ciągle w historiach, które z obecnym życiem i byciem nie mają nic wspólnego? Aby to osiągną musimy dodać do naszego harmonogramu dnia parę kroków.

Jak żyć chwilą obecną:

Krok 1: Codzienna wdzięczność

Pierwsze chwile dnia przeznaczamy na codzienną wdzięczność. Wymaga to pisemnego zapisania tego, za co jesteśmy wdzięczni. Nie możemy o tym tylko pomyśleć, bo musi to być czynność. Chodzi o oddalenie myśli i utrwalenie czynności. Gdy znajdujemy rzeczy, za które możemy być wdzięczny, następuje wewnętrzna przemiana. Po prostu przechodzimy od problemu do szukania rozwiązań tegoż. Od umysłu, skupionego na negatywach, do pozytywów rozwiązań. Wyrabiamy w sobie tę cechę, która bardziej nam pasuje. a jak się okazuje jest wdzięczna.

Krok 2: Aktywność fizyczna

Nie musi być to żaden mozolny trening, ani wyczyn. Może to być 5 min dziennie, ale musi być, aby rozwinąć nawyk aktywności fizycznej. I nie musi być to wyczerpujące, wyrabiamy nawyk nie muskulaturę. Może być to zwykła poranna gimnastyka i rozciąganie, może być spacer. Gdy zaś wykonujemy tą aktywność fizyczną, skupmy się na oddychaniu. Poczujmy oddech wchodzący do płuc, serce bijące w ciele i wiatr wydechu na skórze. Skupmy się na byciu obecnym i nie martwiąc się o nic innego w tym czasie. To nasz czas – nie dzielmy go z nikim.

Krok 3: Ograniczenie rozproszeń

Wybierzmy sobie dowolny czas w którym wyłączymy wszystko: TV, internet, telefon i inne, co może nam przeszkodzić, albo odejdźmy od tego. Znajdźmy coś, co nas inspiruje, motywuje lub poświęćmy ten czas miłości. Pozbywamy się po prostu na tę chwilę wszystkich rozproszeń, aby pobyć ze sobą tu i teraz. To ćwiczenie jest po to, aby znaleźć wewnętrzny spokój, być szczęśliwym i obecnym. A celem jest ograniczenie tego, co nas rozprasza i nauka przebywania sam ze sobą tu i teraz.

Krok 4: Daj coś światu

Postarajmy się jak najczęściej dawać coś komuś w potrzebie. Poświęcenie swojego czasu komuś innemu w potrzebie jest najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić. Bo gdy dajemy, przenosimy uwagę na innych. To zaś powoduje przemianę naszego wnętrza. Ta przemiana pozwala nam być szczęśliwszymi, pokojowo nastawionymi, bardziej obecnymi. Róbmy to jak najczęściej w miarę możliwości. Odkryjemy wówczas wewnętrzną satysfakcję, spełnienie oraz moc. Odkryjemy również jedność ze wszystkim, a co za tym, pełne człowieczeństwo.

Krok 5: Znajdź piękno

Wszyscy pochodzimy z tego samego źródła energii, zatem jesteśmy ze sobą połączeni. Gdy patrzymy na piękno świata, coraz wyraźniej dostrzegamy, że jesteśmy częścią tego samego systemu, wywodzimy się z tego samego źródła, zatem także jesteśmy piękni. Jako, że człowiek współczesny bardziej koncentruje się na nienawiści i bólu, niż na miłości i pięknie, gdy dostrzegamy w świecie piękno, tak naprawdę uczymy się być tu i teraz, bycia szczęśliwszymi i bardziej obecnym w swoim życiu.

Krok 6: Radość

Szczery śmiech i rozsadzająca radość to czysta świadomość w końcowym etapie ekstatycznie podana. Chociażby z tej przyczyny, że śmiech masuje cały nasz organizm od środka. Chociażby dla tego, że pobudza krążenie i wigor. To w zasadzie by wystarczyło. Ale dodatkowo jako bonus – śmiech niesie w sobie świadomość, pełne połączenie. Może on być wewnętrzną naszą radością i mamy to połączenie. Dlatego to tak istotne! Róbmy wszystko by się cieszyć i śmiać. Nie później, nie jutro – bo tego nie ma! Zawsze jest tu i teraz. Zauważ!

PS. Ze świadomością jest jak z Krakowem, który nie od razu zbudowano, a z tu i teraz, że trzeba w nim być. – August Witti